Josh Thomson wyzywa Nicka Diaza na pojedynek.

autor:
04 Maj 2014
Josh Thomson wyzywa Nicka Diaza na pojedynek.

Foto: ufc.com

Foto: ufc.com


Josh Thomson „The Punk” Thomson (20-6), został okradziony podczas jednej z kolacji. Złodziej, kradnąc telefon zamieścił wpis na twitterze zawodnika. Zawodnik American Kickboxing Academy, w dosyć niecenzuralnych słowach, domagał się walki z Nickiem Diazem. Do starcia, miałoby dojść w ramach gali UFC on FOX 12, która 26 lipca odbędzie się w San Jose.

Znokautowałem twojego brata. To samo zrobię z Tobą, skopię Ci d*** już 26 lipca w San Jose. Zróbmy to dz****. San Jose vs. Stocton. Zróbmy to. Pieprz się Nicku Diazie.

Josh Thomson kilka godzin później, zamieścił oficjalne przeprosiny. Potwierdził, że telefon, został skradziony przez kieszonkowca i to On zamieścił obraźliwy wpis. Napisał również, że nigdy nie miał problemów w kontaktach z braćmi Diaz.

Ciężko stwierdzić, czy „The Punk” mówi prawdę. Po pierwsze, ciekawe jest to, że złodziej, który ukradł telefon dokładnie wiedział, kiedy odbywa się gala w San Jose. Po drugie to trochę dziwne, że „tweet” pojawił się o niecodziennej porze, bo o 4 rano. Być może, Josh podczas kolacji, wypił kilka drinków za dużo i postanowił wyzwać, Nicka Diaza na pojedynek.

Thompson nie walczył od kontrowersyjnej porażki z Bensonem Hendersonem. Nick Diaz ma „na pieńku” z Daną Whitem, ale coraz częściej mówi się o pojedynku z Hectorem Lombardem. W moim mniemaniu był to proceder, który z prawie 100-procentową pewnością, nie doprowadzi do pojedynku Thomson vs. Nick Diaz.

Komentarze

  • Pako

    Teraz czekać tylko na odpowiedź Nicka Laughing

  • MaciusMMA

    Na pewno nie był to zwykły kieszonkowiec. Kto normalny okradałby zawodnika MMA ?

  • gonzo

    Najadł się leków przeciwbólowych czy innych przedtreningówek, strzelił drina i pewnie w ten sposób pod wpływem przypływu weny i nieśmiertelności machnął tweeta. Jak rano doszedł do siebie to jakiś managier lub on sam zasugerował żeby wymyślił jakąś wersję wydarzeń na żenadę, którą skleił. Więc wymyślił kieszonkowca :). Podobna historia jak z Jonem Jonsem i wyzywaniem na portalach od pedałów :).