Najważniejsze Fakty z konferencji prasowej po UFC 174: Johnson vs. Bagautinov (+video)

15 Czerwiec 2014
Najważniejsze Fakty z konferencji prasowej po UFC 174: Johnson vs. Bagautinov (+video)


Zapraszamy na Wasze ulubione Najważniejsze Fakty z konferencji prasowej po UFC 174, gdzie miała miejsce kolejna mistrzowska walka o pas wagi muszej. Poniżej obszerne podsumowanie najbardziej istotnych informacji, podane w pigułce.

UFC:
– Brendan Schaub pojechał do szpitala i czuje się dobrze
– nie ma jeszcze żadnych doniesień w kwestii kondycji zdrowotnej Valerie Letourneau i Ryana Jimmo
– Calgary jest zdecydowanie na celowniku UFC, ale nie ma żadnych konkretów w sprawie

Demetrious Johnson:
– Ali to twardy facet
– większość sparringpartnerów pada po uderzeniach jakie zadał Aliemu
– cieszy się, że UFC znajduje mu tak trudnych oponentów
– Bagautinov próbował spowolnić go w trakcie pojedynku przez używanie zapasów
– za każdym razem chce pokazać wszystkim, że potrafi się dostosować i walczyć w każdej płaszczyźnie
– szuka nowych wyzwań, ale jednocześnie będzie walczył z każdym, nawet z Dodsonem, którego raz już pokonał
– zawsze są szczęśliwi, gdy wracają do Vancouver, gdzie mają rewelacyjnych partnerów
– nie zauważył, żeby ktokolwiek wychodził z areny po 4 rundzie, ponieważ był zbyt zajęty uderzeniami kolanem w twarz Bagautinova

Ali Bagautinov:
– Demetrious nie zrobił niczego, żeby go pokonać
– tylko kwestią czasu jest, kiedy pas będzie należał do niego
– nie ma wątpliwości, że przegrał walkę ale nie zgadza się z jednogłośną decyzją

Rory MacDonald:
– był lekko zaskoczony, że rywal nie był bardziej agresywny
– w idealnym świecie, właśnie tego oczekiwał po walce z Woodley’em
– chciał takiego pojedynku, w którym cały czas był zajęty atakami
– był przygotowany i w świetnej formie
– to prawdopodobnie jeden z najlepszych pojedynków w karierze, poza faktem, że nie zdobył skończenia
– to co zmieniło się w przygotowaniach, to fakt, że stara się czerpać przyjemność z tego co robi
– zrobi sobie małą przerwę po walce i odpocznie, jednocześnie będzie gotowy na nagłe wezwanie
– przez moment nie wiedział w co uderza, ale ponieważ trafiał w głowę, kontynuował to co robi
– podkreślił, że chce pasa ale jednocześnie szanuje fakt, iż przed nim jest dwóch zawodników, którzy walczą o podobną szansę
– powrót do siebie, był inny, ponieważ czuje się o wiele bardziej dojrzałym fighterem
– bardzo szanuje Tyrona Woodley’a dlatego mocno się przygotował do wspólnego starcia
– czuje olbrzymią ulgę, nie musząc już odpowiadać na pytanie o ewentualne starcie z GSP
– wie, że wkrótce pas będzie wisiał na jego biodrach
– lubi walczyć i woli nie czekać zbyt długo na kolejny pojedynek
– nie pozwolił sobie, aby tym razem owacje i oczekiwania kibiców go zablokowały
– chce, żeby fani go lubili, ale jednocześnie nie chce być super gwiazdą

Andrei Arlovski:
– spodziewa się, że Dana White musi być na niego wściekły za jego występ
– czuje się paskudnie po swojej walce, bo wie że dostał sporą szansę od UFC
– z jakiegoś powodu nie mógł się wstrzelić w rytm
– obiecuje poprawę w kolejnym pojedynku
– powrót do UFC był dla niego niesamowity, kibice byli wspaniali i czuje się szczęśliwy i zmotywowany do dalszej pracy
– na 2 dni przed walką był coraz bardziej zdenerwowany
– ostatni raz był tak samo zdenerwowany jakieś 14 lat temu, gdy zaczynał karierę w UFC

Ryan Bader:
– wiedział, że będzie to jeden z tych trudnych pojedynków na krawędzi
– w żadnym momencie nie czuł się zagrożony przez Feijao
– nie ma nic przeciwko starciu z Ovince St. Preux
– kluczem do ostatnich sukcesów w klubie, jest dobra ekipa treningowa
– walczył tak, aby przygotować sobie pole do sprowadzenia
– zawodnicy zawsze są zainteresowani rewanżami, zwłaszcza gdy pojedynek z Teixerą był tak bliski wygrania
– nabrał sporo cennego doświadczenia wraz z kolejnymi walkami

Ovince Saint Preux:
– zestawieni z Baderem to bardzo dobry pomysł na walkę
– liczy na pozycje w TOP 10 dywizji
– wszystko co potrafi, zawdzięcza swoim trenerom
– dopiero w 2 rundzie udało mu się uspokoić i walczyć zgodnie z planem

Komentarze

  • rudy

    O widzę, że McDonald zaczął mieć normalne podejście do życia. Normalniejsze. 🙂