Tim Leidecker: „Łukasz Sajewski może nie dostać się do UFC.” (+wywiad)

23 Czerwiec 2014
Tim Leidecker: „Łukasz Sajewski może nie dostać się do UFC.” (+wywiad)


Przy okazji powstania naszego artykułu o zmianach na polskiej scenie MMA, jednym z tematów była zmiana managamentu przez świetnie rokującego Łukasza Sajewskiego. O zakończeniu współpracy z Timem Leideckerem, nie mówiło się oficjalnie do czasu naszej publikacji, bo i tematy tego typu dopiero w Polsce raczkują. Niemiecki manager potwierdził nam tę wiadomość osobiście i tak samo odebrał decyzję „Wookiego”, co potwierdzają jego słowa.

Zmiana managementu w przypadku Łukasza Sajewskiego jest faktem, chyba już powszechnie znanym. Mogę to potwierdzić, to nie jest tajemnicą. Ja swoją pracę wykonuję od dawna i to na bardzo dobrym poziomie. Mam wielu (red. ośmiu) zawodników w UFC i chyba dość oczywistym jest, czego zawodnicy mogą oczekiwać w efekcie współpracy ze mną. Jestem człowiekiem bezpośrednim, mówię wprost i bez ogródek. Wobec Łukasza miałem plany, był blisko UFC i jest wysoce możliwym, że gdyby ze mną został, już by tam był. Niestety Łukasz miał inne plany, a w moje na pewnym etapie chyba przestał wierzyć. Zapragnął zmiany i jej dokonał. Zawsze powtarzam, że moment, w którym ktoś nie chce ze mną pracować lub nie docenia tego, co robię ku rozwojowi jego kariery, to faktycznie jest moment na rozstanie.

Bazując na swoim doświadczeniu i wcześniejszych sukcesach, Tim Leidecker stwierdził, że droga Sajewskiego do UFC na pewno ulegnie wydłużeniu w czasie, powątpiewając nawet w końcowy sukces:

Dotychczasowe doświadczenia pokazały, że każdy zawodnik, który ode mnie odchodził (a było ich tylko kilku na przestrzeni mojej kariery) znacząco tracił, bądź kończył karierę. W przypadku Łukasza jestem nieco rozczarowany, bo wystarczyło już tylko poczekać na dobry moment i znalazłby się w UFC. Jak teraz patrzę na tę sytuację, to myślę, że może lepiej się stało, że odszedł teraz zamiast np. tuż po dostaniu się do UFC. A co do tego faktu, to może się okazać, że już nigdy mu się to nie uda. Ponad wszystko, najtrudniejszą rzeczą w tej sprawie jest i pozostanie aspekt osobisty. Jestem człowiekiem, który angażuje się w to co robi, oddaje temu serce i każdego przyjmuje jak przyjaciela, jak do rodziny. To jest po prostu, w aspekcie człowieczeństwa przykre, jeśli ktoś zaproszony do kręgu najbliższych, takiej jakby „adoptowanej” rodziny, opuszcza go w sumie bez powodu.

Komentarze

  • champ1

    no nie ma co dewagować. Z kowalikiem daleko nie zajdzie

  • rudy

    Podburzyli Łukasza to zmienił team. Moim zdaniem na hiper gorszy. A już na pewno nie na miarę dostania się i trwania w UFC niestety.

  • KAT

    no ale znając Tima to Łukasz nie ma zamkniętej drogi powrotu. wiadomo, ze już nigdy nie będzie w takim szczycie kariery ale Tim na pewno nie pali za soba mostów

  • adamus

    A dlaczego się rozstali? Nigdzie nie widać sedna sprawy?

  • Typer

    widać, ze żadne historie i problemy za tym nie stoją bo chyba by inaczej to prezentował. po prostu jak ze zmianą pracy i tyle pewnie

  • RZDZ

    no zawodnik hiper utalentowany bez managera i odwrotnie manager bez ludzi, których może „sprzedać” jest niczym. Myślę mimo wszystko że Łukasz w razie4 czego bardziej na tym ucierpi niż Leidecker. Ale widać ze chyba albo tego nie mówi albo rozstali się na poziomie

  • Robercik

    Na rocksach jest jakiś wywiad, w którym Łukasz tłumaczy, że odszedł, bo mieli inna wizję jego przyszłej kariery. Mówił, że nie chce walczyć według wizji Tima, czyli ze słabymi przeciwnikami byle było W na sherdogu i angaż w UFC. Natomiast preferuje bić się z lepszymi przeciwnikami.

  • Pako

    Według mnie źle zrobił że odszedł od Tima.Ten menager ma renomę,lecz to jego życie i jego decyzja.

  • Pingback: „Niespodziewałem się kolejnego bonusu.” – Piotr Hallmann po wygranej z Yvesem Edwardsem na UFC Albuquerque (+wywiad)()