UFC 174: Rory MacDonald pokonał Tyrona Woodleya. Walka o pas formalnością?

autor:
15 Czerwiec 2014
UFC 174: Rory MacDonald pokonał Tyrona Woodleya. Walka o pas formalnością?

Foto: ufc.com

Foto: ufc.com

Rory MacDonald (17-2) przed rodzimą publicznością, pokonał Tyrona Woodleya (13-3) przez jednogłośną decyzję. Kanadyjczyk dominował w stójce, nie dając się rozwinąć swojemu przeciwnikowi. Rory w kolejnej walce, zawalczy o pas wagi półśredniej.

Pierwsza runda rozpoczęła się od pracy przy siatce. Zawodnik American Top Team, przyparł do siatki Kanadyjczyka i przez kopnięcia kolanami pracował nad zmiękczaniem swojego oponenta. Po krótkiej wymianie w stójce, tryumfował Rory MacDonald, ale po chwili Woodley, kontratakował poprzez obalenie. Solidnie dysponowany Kanadyjczyk, zdołał uniknąć spotkania z matą oktagonu.

Druga runda, również rozpoczęła się od wymiany w stójce. Co ciekawe zawodnik Tristaru, zdołał zadać opadające kopniecie rodem z Karate Kyokushin. W przeszłości była to broń, jednego z najlepszych zawodników w tej dyscyplinie- Andy Huga. „Ares” cały czas pracował wykorzystując lewą prosty, który miał sprowokować Tyrona do odważniejszego ataku. Woodley będąc cały czas pod presją, co jakiś czas przepuszczał pojedyncze uderzenia MacDonalda, ale nie zdołał zadać atomowego uderzenia, znanego przede wszystkim ze starcia z Joshem Koscheckiem. Z minuty na minutę, Rory coraz ochoczo poczynał, sobie w oktagonie. Oprócz podwójnego lewego prostego, zaczynał uderzać na korpus, co zdecydowanie powodowało różnice w warsztacie Kanadyjczyka. Kilka razy, zaskoczył, poprzez kopnięcia na głowę swojego oponenta. Co więcej parę, doszło do celu, ale nie były na tyle silne, aby wstrząsnąć Woodleyem.

Trzecia runda, toczyła się również pod dyktando Kanadyjczyka, niesionego dopingiem kibiców zgromadzonych na hali w Vancouver. Tyron próbował kopnięć na udo, ale kopnięcie było na tyle czytelne, że „Ares” przejął je i obalił Woodleya. Amerykanin, kilka razy, próbował uciec z niewygodnej pozycji, ale zawodnik Tristaru, nie pozwolił na podniesienie pojedynku. MacDonald skrupulatnie przechodził z pół gardy do gardy. Cały czas stosował skuteczne ground & pound, które z pewnością, zostało odnotowane na kartach sędziowskich. Rory dominował w całym rzemiośle nowoczesnego MMA. My dajemy „zielone światło”, na walkę o pas UFC w wadze półśredniej. Czas na UFC.

Komentarze