Aleksandra Milczarek po MŚ IMMAF w Las Vegas

autor:
23 Lipiec 2014
Aleksandra Milczarek po MŚ IMMAF w Las Vegas

Foto: PAWEŁ HARASIM, Las Vegas

Foto: PAWEŁ HARASIM, Las Vegas


Aleksandra Milczarek jest zawodniczką TNT Kobyłka. Ola po świetnym sezonie startowym w Amatorskiej Lidze MMA, zdołała wygrać w finale w el. do MŚ IMMAF w Las Vegas. W USA zaliczyła świetny występ zdobywając srebrny medal. O zawodach, karierze zawodowej i wielu ciekawych sprawach dotyczących mieszanych sztuk walki.

MMANEWS: Gratuluje występu. Powiedz, kiedy rozpoczęłaś przygotowania do startów w Mistrzostwach Świata, kto pomagał w przygotowaniach?
ALEKSANDRA MILCZAREK: Celem moich przygotowań, które trwały od lutego była gala TNT FIGHT 3. Niedługo przed galą dowiedzieliśmy się o eliminacjach , na których zawalczyłam dwa tygodnie po gali. Przygotowywałam się głównie w moim macierzystym klubie TNT. Stójkę szlifowałam pod okiem trenera Igora Kołacina oraz udało mi się również wyjechać na obóz sparingowy.

MMANEWS: Po drodze pojawiły się problemy ze sfinansowaniem wyjazdu na MŚ. Jednakże udało się uzbierać kwotę potrzebną do wyjazdu. Kto pomógł Tobie w realizacji marzeń?
AM: Były problemy, ale dla chcącego nic trudnego:). Dzięki zaangażowaniu bliskich i znajomych udało się pozyskać pieniążki od firm, osób prywatnych, jak i również od Burmistrza Miasta Kobyłka . Dziękuję bardzo Burmistrzowi Miasta Kobyłka, GMP – Grupa Marcova Polska, Klub Mokra, Kebab Habibi, Soks4You, Pani Irenie i mężowi, Zbyszkowi, Pawłowi, oraz rodzicom.

MMANEWS: I udało się zebrać potrzebną pulę pieniędzy. Jak wrażenia odnośnie Stanów Zjednoczonych, co Cię najbardziej urzekło?
AM: Wesoło, gorąco i wszyscy kochają MMA- czego chcieć więcej ?:). Dobre miejsce na wakacje, ale dłużej nie chciałabym tam zostać.

MMANEWS: Turystyka turystyką, ale jak oceniasz poziom I MŚ IMMAF? Opowiedz proszę o swoich pojedynkach.
AM: Organizatorzy mają się czym pochwalić. Wiadomo, ze to pierwsze Mistrzostwa, ale atmosfera i emocje, które towarzyszyły wszystkim na hali przykrywały wszystkie mankamenty. Nasza Polska ALMMA jest mistrzostwem :). Co do moich walk to pierwszą przeciwniczką była Szwedka. Na stołówce czułam przed nią respekt ;)). Okazało się, że Engelke była naprawdę silna- mocno biła w stójce jak i w parterze. Nie mam filmików z walki, więc szczegółów nie pamiętam, wygrałam przez balachę w trzeciej rundzie.

Drugi pojedynek wygrałam na punkty z Włoszką, Lukrecią Rią. Nic nowego, walka również toczona w parterze. No i finałowa walka, która była moją największą lekcją wyjazdu. W finale zmierzyłam się z Dunką, która już w półfinale pokazała, że idzie po złoto, nokautując przeciwniczkę. Mój pojedynek z Sarą wyglądał nieco mniej drastycznie, trwał dłużej i dał dużo emocji publiczności. Myślę, że wraz z trenerem Mirosławem Oknińskim zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy. To była ciężka walka i to chyba w MMA kocham najbardziej.

MMANEWS: Finał stoczyłaś podczas UFC FAN EXPO w Mandalay Bay Center Arena. Czy w twoim przypadku wiązało się to z większym stresem niż we wcześniejszych walkach?
AM: Nie stresowałam się tym. Wręcz przeciwnie, czułam się świetnie mogąc walczyć przy takiej publiczności. Największym stresem było moje nieprzygotowanie 😉

MMANEWS: Tego samego dnia odbywała się gala UFC 175. Czy ktoś z polskiej ekipy wybrał się na halę, aby na żywo zobaczyć to wydarzenie?
AM: Niestety nie. Najtańsze bilety były po 200-300 dolarów, więc nikt z ekipy się nie skusił. Gale oglądaliśmy razem w pokoju hotelowym gdzie z okna widać halę. Ronda dała świetną walkę i na pewno kibice wyszli z hali w pełni usatysfakcjonowani.

MMANEWS: Zawodniczki dzielą się na fanki Rondy Rousey oraz Cris Justino. Do, której z tych grup należy Aleksandra Milczarek? Do pojedynku ma dojść już w 2015 roku. Na którą zawodniczkę stawiasz?
AM: Nie mam zdania, bo mówiąc szczerze nie śledzę karier obu zawodniczek. Niech wygra lepsza.

MMANEWS:Z mistrzostw oprócz medalu przywiozłaś pseudonim „Polski czołg”. Czy mogłabyś opowiedzieć o genezie tego, mało kobiecego pseudonimu?
AM: Moje braki w stójce sprawiają, że czasami się zapominam i idę jak czołg. Wtedy liczy się tylko zwycięstwo przed czasem. Na wyjeździe ktoś podchwycił temat i ochrzcił mnie niezwykle pozytywnym pseudonimem.

MMANEWS: Coraz więcej kobiet trenuje MMA. Wcześniej trenowałaś kolarstwo, co skłoniło Cię do porzucenia dwóch kółek i ubranie 4 uncjowych rękawic?
AM: Moja przygoda z MMA zaczęła się od tego, że mój brat trenował MMA. Podczas pierwszej gali organizowanej przez moją trenerkę, sensei Renatę Naczaj również kibicowałam bratu i spodobało mi się. Zaczęłam przychodzić na zajęcia i tak zostałam do dziś.

MMANEWS: Lipiec i sierpień to miesiące wakacyjne. Jak klarują się twoje plany wakacyjne? Odpoczynek po ciężkim sezonie, czy już masz zaplanowane jakieś obozy?
AM: W sierpniu w planach mam obóz. Wraz z moimi trenerami zastanawiamy się czy nad tym czy jechać do Czech czy do Łodzi. Organizator obozu w Czechach zapewnił, ze będę miała z kim sparować. W przeszłości miałam przyjemność współpracować z Czechami na obozie u Łukasza Bosackiego. Gracie Barra jest bliżej, ale za to nie mam pewności czy będę miała zawodniczki na swoim poziomie. Jestem na samym początku w MMA, więc sparingi z Karoliną Kowalkiewicz nie miałby sensu, bo jest świetną zawodniczką.

MMANEWS: W przeszłości gościłaś również na Slugfest Camp u Łukasza Bosackiego. Powiedz jak oceniasz czas spędzony w Witkowie, czy wiesz już może coś na temat kolejnych obozów, gdzie będą zapraszane kobiety?
AM: Miałam przyjemność uczestniczyć dwa razy w Slugfest Camp i za każdym razem nie chciało się wyjeżdżać z Witkowa. Na prawdę jest to obóz godny polecenia. Profesjonalne treningi, atmosfera, jedzenie. Wszystko jest przygotowane z myślą o zawodnikach.

MMANEWS: Kiedy będziemy mogli zobaczyć Cię w starach zawodowych? Może na jednej z gal organizowanych przez Mirosława Oknińskiego, czyli PLMMA?
AM: Na razie nie planuję starów zawodowych. Na razie chcę się rozwijać w formule amatorskiej. W następnym roku są ME w MMA, natomiast za 2 lata chciałabym poprawić wynik z MŚ w Las Vegas z tego roku.

MMANEWS: Dziękuję za wywiad i życzę powodzenia w kolejnych startach.
AM: Dziękuję. Chciałabym podziękować wszystkim, którzy pomagali w moich przygotowaniach do Mistrzostw Świata w amatorskim MMA : trenerce Renacie Naczaj, trenerowi Igorowi Kołacinowi. Dziękuję również klubowi COPACABANA Warszawa za możliwość korzystania z obiektu. Trenerom: Michałowi Ołasiowi , Michał Stanisławskiemu, Wojciechowi Piekutowi. Nie mogę zapomnieć również o kolegach z klubu TNT Kobyłka/Wołomin, Copacabana Warszawa oraz Champion Warszawa, z którymi przelałam siódme poty, ale patrząc na sukces, opłacało się ciężko pracować. Na koniec dziękuję bardzo wszystkim uczestnikom wyjazdu za wspaniałą atmosferę i wsparcie.

Komentarze