Polskie MMA: Podsumowanie drugiego kwartału 2014

14 Lipiec 2014
Polskie MMA: Podsumowanie drugiego kwartału 2014


Nie liczyliśmy z kalkulatorem w ręku, ale jeżeli mielibyśmy przyjąć w zaokrągleniu, to w ciągu ostatnich trzech miesięcy przejechaliśmy około 20/30 tysięcy kilometrów drogi tylko w związku z kolejnymi galami, których byliśmy świadkami. W ten sposób, osiągnęliśmy 50% powyżej ostatnio wypracowanej normy. W rezultacie, otrzymaliście kilkaset ciekawych wywiadów i informacji z pierwszej ręki. Na zakończenie sezonu, przyszedł czas najwyższy aby podsumować wszystkie wydarzenia z okresu kwiecień, maj i czerwiec tego roku. Poniżej nasze typy na nokauty, poddania i walki wieczoru drugiego kwartału 2014 roku.

PLMMA 31:
– nokaut wieczoru
Martin Zawada za sposób w jaki powstrzymał Michała Gutowskiego. Reprezentant Szczecina pokazał sporo serca, ale były mistrz PLMMA po prostu musiał ugiąć się pod doświadczeniem i pragnieniem powrotu śląskiego fightera z niemieckim paszportem. Akcja z wycofywaniem się „Gutka” mogła nieco przypominać legendarnego high kicka od Anthony’ego Njokuaniego na Chrisie Horodeckim (WEC 45), choć kopnięcie zastąpiło w tym przypadku uderzenie ręką.

– poddanie wieczoru
Antoni Chmielewski za poddanie Arkadiusza Żaby. Ten jeden z najszybszych Taktarovów, w pełni zasługuje na miano najlepszego poddania, a nawet jednego z ciekawszych w obecnym roku kalendarzowym. Zwłaszcza, że założony na tak doświadczonym rywalu.

– walka wieczoru:
Bez cienia wątpliwości, tytuł najciekawszej walki wieczoru należy się Dawidowi Pasternakowi, który odebrał pas Mateuszowi Rajewskiemu. Mimo ciężkich momentów, posiadacz tytułu zdołał stawić godny opór potężnym uderzeniom jakie wówczas przyjął i wykorzystać swoją wszechstronność, do zafundowania najlepszego pojedynku gali w Koszalinie.

NIGHT OF CHAMPIONS 6:
– nokaut wieczoru
Daniel Skibiński był po prostu nie do zatrzymania tego wieczoru, o czym sromotnie przekonał się wówczas Kamil Krzemiński. Kontuzja nie może być jedynym wytłumaczeniem przegranej w tym sporcie, ale niewątpliwie głód wygranej, był decydującym czynnikiem motywującym „Skibę”. Może nawet za bardzo, bo w pewnym momencie Kamil nie potrzebował tych dodatkowych uderzeń, aby pokazać że na dzisiaj ma już dość. Nokaut robił jednak piorunujące wrażenie.

– poddanie wieczoru
Michał Pietrzak miał chyba „życiówkę”, gdy pojawił się na kwietniowej edycji NOC 6. Na tydzień przed zdobyciem złotego medalu w zapasach, reprezentant Ankosu pokazał absolutny kult siły i techniki, gdy po chwilę po pięknym rzucie, przeszedł do duszenia gilotynowego.

– walka wieczoru
Nie ciężko zauważyć, że całą gala zdominowana została przez reprezentantów Ankosu Poznań. Łukasz Rajewski, który obecnie walczy już dla KSW, pokazał wówczas wszystko to, co czyni rodzinę Rajewskich efektownie walczącymi fighterami. Choć Piotr Kosiński łatwo się nie poddał i byliśmy świadkami kilku dobrych wymian w stójce, ostatecznie uległ znokautowany potężnym uderzeniem i kilkoma kolejnymi w parterze.

ARENA MMA 1:
– nokaut wieczoru
Wyróżnienie wędruje do Sebastiana Kujawiaka, który w zaledwie 11 sekund pokonał Marcina Mazurka z Berseker’s Team Szczecin. W krótkiej wymianie w stójce, Kujawiak zdołał zmieścić kolano, które dosłownie „zatkało” rywala. Zawodnik ze Szczecina natychmiast padł na matę niczym rażony piorunem, a czuwający nad zdrowiem fighterów sędzia, szybko zakończył pojedynek.

– poddanie wieczoru
Update wkrótce.

– walka wieczoru
Najwięcej emocji wśród zgromadzonych widzów, wzbudził pojedynek w wadze półciężkiej, gdzie rękawice skrzyżowali Tomasz Janiszewski oraz Maciej Browarski. Od samego początku pojedynku, przeważał podopieczny S4, który kilkukrotnie „wstrząsnął” Browarskim. Wydawało się, że po kilku kolejnych ciosach, reprezentant Chorzowa zapozna się z matą oktagonu, po raz pierwszy w karierze przegrywając przed czasem. W kolejnych rundach widać było braki w przygotowaniu fizycznym Janiszewskiego i z minuty na minutę „Granit” walczył już głównie ze sobą. To wystarczyło, żeby Maciej odebrał jednogłośne zwycięstwo.

WARMIA HEROES 2:
– nokaut wieczoru
Choć wg zapewnień, Paweł Kiełek nastawił się na pełen wymiar czasu, jego nokaut nad Oliwierem Bulą należał do najlepszych podczas olsztyńskiej gali. Nic dziwnego, że młody prospekt prawdopodobnie zawalczy u jednego z wiodących promotorów MMA w kraju.

– poddanie wieczoru
Choć recepta Krzysztofa Adaszaka na zwycięstwo, wydaje się podobna za każdym razem gdy walczy, to ostatnio niewielu z nich potrafi coś z tym faktem zrobić. Wyższość dźwigni skrętowej uznał również Marcin Płonka, a od nas zasłużone poddanie wieczoru.

– Walka wieczoru
Kto nie był w Olsztynie, niech żałuje. Obrońca pasa PLMMA – Adrian Zieliński, do samego końca walczył „łeb w łeb” z Niko Puhakką i właśnie ta zaciekłość sprawiła, że niepewność wyniku idealnie odzwierciedliła przebieg wydarzeń w oktagonie. Krew, emocje i łzy na koniec, to idealny kandydat na walkę wieczoru.

KSW 27:
– nie było nokautu

– poddanie wieczoru
Prędzej stawialibyśmy na nokaut wieczoru, ale poddanie Borysa Mańkowskiego na zawodniku pokroju Aslambeka Saidova, chyba podwaja efekt techniki kończącej. Świetne przejście z omoplaty do trójkąta nogami, to kwintesencja ciężkiej pracy całego sztabu Ankosu Poznań. Lepszego scenariusza świeży mistrz KSW, chyba nie mógł sobie wyobrazić.

– walka wieczoru
Mało który fan nie zgodziłby się ze stwierdzeniem, że Borys i Aslambek najbardziej zasługują na ponowne wyróżnienie. Ogromne emocje na długo przed rewanżem, przy absolutnym braku „złej krwi”, perfekcyjnie oddają ducha sportowej rywalizacji. A po wszystkim, niekoniecznie najlepsi przyjaciele, ale obustronny szacunek i pragnienie rewanżu.

PLMMA 34:
– nokaut wieczoru
Bezapelacyjnie tytuł ten ląduje w rękach Adama Oknińskiego, który przyjął wyzwanie w zastępstwie i na niecałe 24 godziny przed walką. Nie to jednak zrobiło na nas największe wrażenie, lecz kopnięcie na głowę, którego dźwięk słyszymy po dziś dzień. Krwawiący przez kilka godzin nos i rozcięcie Mirosława Adamowa, wystarcza za dowód.

– poddanie wieczoru
Jedyne poddanie tego wieczoru, pośród walk zawodowych to duszenie Janusza Dylewskiego w rewanżu z Józefem Warchołem, które udowodniło że pierwsza wygrana to nie przypadek. Po walce stało się już jasne, że Mirosław Okniński, nie da już kolejnej szansy obchodzącemu w tym roku 50 urodziny kick bokserowi z Koszalina.

– walka wieczoru
Zaszczytna walka wieczoru, tym razem ląduje u najmłodszych uczestników Iławskiej gali. Ibrahim Barkinoev jednogłośnie pokonał Adriana Bieranowskiego i udowodnił dlaczego to właśnie jemu należy się mistrzowski pas Profesjonalnej Ligii w kategorii -57kg. Na uwagę zasługuje również reprezentant Olsztyna, który wg zapewnień trenerów, może być poważną siłą dywizji, którą ostatecznie zasili jako pełnoetatowy fighter. Najlepsze w całej sytuacji jest to, że wkrótce czeka nas trzecie spotkanie obu Panów.

PLMMA 35:
Wkrótce podsumowanie.

ARENA BERSERKERÓW 6:
– nokaut wieczoru
Zgodnie z oczekiwaniami, Michał Fijałka skończył rywala przed czasem. Pytanie było jak szybko i w jaki sposób. Odpowiedź przyszła w 2:45 pierwszej rundy, gdy celnym ciosem powalił Nikolaia Boyarczuk i dokończył serią potężnych uderzeń w parterze.

– poddanie wieczoru
Choć tego wieczoru widzieliśmy w sumie sześć poddań, to zdecydowanym faworytem był tutaj Alan Langer, który w niesamowitym stylu wkręcił się do dźwigni skrętowej, kończąc Yurijego Bybochkina w 19 sekundzie pojedynku. Jak dla nas, póki co mocny kandydat do poddania roku.

– walka wieczoru
Nasza pierwsza Arena Berserkerów na żywo i jednocześnie event w którym nie było nudnego pojedynku. Tym większy ból głowy przy wyborze najlepszego pojedynku, ale postawa Sebastiana Romanowskiego i Janusza Staszewskiego, ostatecznie wyjaśniła sprawę. Rewelacyjny pojedynek, którego nie powstydziłby się żaden promotor MMA.

FIGHTERS ARENA 9:
– nokaut wieczoru
Przez moment wszystko wyglądało, jakby Aleksander Rychlik przybyl na egzekucję Bogusława Fijałkowskiego. Ostatecznie zawodnik Arrachionu wrócił w drugiej rundzie niczym Feniks, powalając rywala potężnym ciosem, poprawiając kilkoma celnymi w parterze. Scenariusz rodem a „Rocky’ego”, który pozostawił na twarzach kibiców grymas niedowierzania.

– poddanie wieczoru
Chcesz złamać wojownika? Pobij go w jego własnej grze. Taki plan najwyraźniej powziął Łukasz Kopera, który poddał balachą Adama Niedźwiedzia w 2 rundzie pojedynku. Sporo zwrotów akcji, ale ostatecznie młodość póki co musiała ustąpić.

– walka wieczoru
Spodziewaliśmy się raczej niczym nie wyróżniającego się wystąpienia po Adamie Łazowskim, przystępującym do pojedynku z rekordem 1-4. Tym większy ukłon z naszej strony za pojedynek z Damianem Krawczykiem, który zdobył swoje pierwsze zawodowe zwycięstwo i to w takim stylu. Sporo zwrotów wydarzeń, mnóstwo ciekawej akcji. Nasz zdecydowany typ gali Fighters Arena 9.

THUNDERSTRIKE FIGHT LEAGUE 5/PLMMA 36:
– nokaut wieczoru
Bardzo nietypowe TKO i chyba tym bardziej przykuło naszą uwagę. Konrad Płaza stanął w obliczu najważniejszego pojedynku w swojej karierze, ale ostatecznie uległ zawodnikowi KSW – Mateuszowi Piskorzowi, gdy ten celnym kopnięciem trafił rywala w nerw łokciowy.

– poddanie wieczoru
Tomasz Noebling wydawał się mocniejszy fizycznie i stworzony do walki w parterze, ale długo nie trwało, żeby Marian Ziółkowski, który jest obecnie jednym z najmocniejszych asów w rękawie teamu Mirosława Oknińskiego, wyegzekwował świetne duszenie trójkątne rękami.

– walka wieczoru
Zgodnie z planem, główna atrakcja wieczoru stała się najciekawszym starciem gali TFL 5. Czarny pas BJJ Aleksandra Rajcica, sprawił nie lada problem Filipowi Wolańskiemu z Grappling Kraków, który krok po kroku egzekwował założenia planu i zdobył jednogłośną decyzję. To nie pierwszy i nie ostatni raz, kiedy zawodnicy krakowskiego gymu zaskoczą nas w najbliższym czasie.

PROMMAC: PO PROSTU WALCZ
– nokaut wieczoru
Oskar Piechota albo zaczyna nudzić się kolejnymi osiągnięciami w parterze, albo nie chce dać się zaszufladkować jako zawodnik jednopłaszczyznowy. Niecałą połowę regulaminowego czasu potrzebował tym razem, aby udowodnić swoją wyższość i znokautować niepokonanego wówczas Mattię Schiavolina. Lewy sierp i dla pewności kilka uderzeń w parterze.

– poddanie wieczoru
Pojedynek Francuza Mickaela Lebout z Albertem Odzimkowskim to jeden z tych, który można podsumować łacińskim „Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem.” Jego duszenie zza pleców pozostawiło spory niedosyt przybyłych z pobliskiego Radomia kibiców „Złotego”, a sposób w jaki to zrobił, zasługuje na uznanie.

– walka wieczoru
Nie pamiętamy pojedynku, w którym Antoni Chmielewski uderzałby tak mocno i tak szybko jak zrobił to na ostatnim PROMMAC w Lublinie. Jakimś cudem, dwukrotnie powalony uderzeniami Piotr Wawrzyniak przetrwał i konsekwentnie zmieniał kolor oktagonu na krwawo czerwony, zdobywając jednogłośną decyzję. Tak zwany „Szacun!”

FIGHT EXCLUSIVE NIGHT 3:
– nokaut wieczoru
Jak odgryźć się za porażkę na skandynawskich ziemiach? Najlepiej w taki sam sposób, co zresztą doskonale wcielił w życie Tymoteusz Świątek. Jednorundowy i pierwszy nokaut w karierze przesympatycznego Martina Foudy, był bodajże największym hitem trzeciego FEN’u, gdy pięknym sierpem „Omen” wyłączył światło Szwedowi.

– poddanie wieczoru
Najwyraźniej coraz więcej zawodników ostrzy sobie zęby na wygraną z Jakubem Kowalewiczem w zawodowym rekordzie. Nie tym razem jednak, bo Łukasz Kulig musiał skapitulować przed świetnie zapiętym duszeniem gilotynowym rywala. Zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo, bo w 2 rundzie i okupione sporym bólem głowy, jak zapewnił nas chwilę po walce Jakub.

– walka wieczoru
Wg kolegów z teamu, Patryk Grudniewski jest obecnie „w gazie”, co udowodnił starciem z Evgenijem Yanushką. Pojedynek zawierał niezwykle ciekawych momentów, był wielopłaszczyznowy i okupiony sporymi emocjami wrocławskich fanów, zgromadzonych licznie we wrocławskiej Hali 100-lecia.

Komentarze

  • Typer

    O ŻESZ JA PIERDU ILE TEGO BYŁO!? to wy macie jakieś życie prywatne? 😀
    jeszcze zróbcie faule roku z gryzącym Azaitarem na czele 🙂 i tak serio, to gale roku

  • champ1

    kiedyś Wojtek zbierał na sweter (jakiś tępak na YT coś tam się pluł do swetra i zaoferował że kupi nowy – swoją drogą przelał wam kasę?) a teraz może zrobimy zrzutkę na wyjazd do Rosji? ależ by było ukoronowanie sezonu jak byście tam zajechali! ech!
    a jak oceniacie na tle tych wszystkich gal tą w Berlinie na UFC? bo widać punkt odniesienia macie

  • EL doopa

    spoko, że jak kiedyś piszecie swoje typy a niekoniecznie zawsze te organizatora. widać że kluby się rozwijaja i robią mega zawodników! mega lista oby te organizacje nie poznikały z rynku i po wakacjach dowaliły z takim samym impetem! good job MMAMEWSPL

  • Mr. Strong

    Z tym że walką wieczoru na PROMMAC’u był pojedynek Chmielewskiego z Wawrzyniakiem nigdy się nie zgodzę! To była moim zdaniem najnudniejsza walka na tamtej gali, obydwaj panowie wyglądali już po pierwszej rundzie jak by mieli wykitować, walka była nudna jak cholera! Gdyby tam walczył ten sam Antek co kiedyś na KSW, to walka na 100% skończyła by się w 1 rundzie…
    Każdy ma swoje zdanie 🙂

  • W. Mrozowski

    Na żywo i spod oktagonu, wyglądało to najlepiej. Poza tym jest to opinia wielu osób, w tym publiczności która reagowała naprawdę żywiołowo. Po to są te zestawienia, żeby się zgadzać lub nie 🙂

  • Typer

    walka była nudna ale nie nudna jak nudna tylko po prostu nie żywiołowa, ale pracowali ciężko i dobrze tez słyszałem że mimo wszystko dobra walka była. no właśnie fajnie, ze wy wszystko na żywo oglądacie i relacjonujecie a nie tylko przepisywanie wiadomości od organizatorów. sam chciałbym taki karnet na 20 gal w roku 😀 może wreszcie się zrzeszą gdzieś i będzie pro dla widza…

  • Magda S.

    ciekawe czy koniec roku będzie równie aktywny, a macie już jakieś listy, rozpiski terminów zaplanowanych gal na resztę 2014?

  • rudy

    JA i tak najbardziej lubię videoblogi ;)Szczególnie zakulisowe. Więceeeeej!

  • Pingback: KOMMA 1: Michał Pietrzak vs. Andrzej Grzebyk oficjalnie w rozpisce()