UFC 178: Donald Cerrone jednogłośnie pokonał Eddiego Alvareza

autor:
28 Wrzesień 2014
UFC 178: Donald Cerrone jednogłośnie pokonał Eddiego Alvareza

foto:ufc.com

foto:ufc.com


Donald Cerrone (25-6) pokonał byłego mistrz Bellatora,Eddiego Alvareza (25-4) w co-main evencie gali UFC 178 w Las Vegas. „Kowboj” wykorzystał przewagę w warunkach fizycznych i swoje umiejętności kickboxerskie. Sędziowie punktowali jednogłośnie 29-28 na korzyść podopiecznego Grega Jacksona.

Runda 1: Eddie Alvarez oraz Donald Cerrone, którzy są znani ze świetnej stójki zdecydowanie lepiej czują się w tej płaszczyźnie, więc nie może dziwić, że cała pierwsza runda toczyła się właśnie tam. „Kowboj” korzystał ze swojego zasięgu raz po raz obijając prostymi i kopnięciami Alvareza. Zawodnik Blackzilians chcąc zrewanżować się swojemu oponentowi ściągnął jego głowę zadając kilka prostych i sierpowych prawą ręką. Cerrone widząc zagrożenie wycofał się, gdyż kilka kolejnych uderzeń mogło spowodować poważne konsekwencje dla podopiecznego Grega Jacksona.

Runda2: Kolejna runda rozpoczęła się od zarysowania się minimalnej przewagi na korzyść byłego mistrza Bellatora. Eddie poprzez uderzenia sierpowe prawą ręką. Cerrone pracował kolanami i od tego momentu pojedynek się wyrównał. „Kowboj” wielokrotnie próbował zaskoczyć swojego oponenta wysokim kopnięciem, ale Alvarez widział dokładnie co jest najgroźniejszą bronią Cerrone’a. Eddie pod koniec drugiej rundy solidnie ucierpiał po serii lowkicków. Kilka sekund przed końcem zaatakował backfistem, ale uderzenie nie zrobiło wrażenia na jego oponencie.

Runda 3: Wywodzący się z Muay Thai beztrosko kąsał kopnięciami i kolanami Alvareza, ale opuszczając rękę przy jednym z „middli” nadział się na prawy kontrujący. Cerrone widząc, że Alvarez ma problemy z chodzeniem kilkukrotnie okopywał prawą nogę Eddiego. Cerrone z sekundy na sekundy powiększał swoją przewagę poprzez akcje kickboxerskie. Kolejne niskie kopnięcia spowodowały, że Alvarez osunął się na matę oktagonu. Cerrone postanowił wykorzystać okazję, pracując solidnie z góry. „Kowboj” przechodził kolejne pozycje lokując łokcie na twarzy swojego oponenta. Alvarez uwijał się jak w ukropie i próbował uciec z tarapatów, ale niestety nie zdołał odmienić oblicza pojedynku.

Komentarze