KSW 28: „Plan był taki, żeby walka nie potrwała długo.” – Kamil Waluś po przegranej z Szymonem Bajorem (+video)

05 Październik 2014
KSW 28: „Plan był taki, żeby walka nie potrwała długo.” – Kamil Waluś po przegranej z Szymonem Bajorem (+video)


Kamil Waluś w obszernym wywiadzie, chwilę po zaskakującym przebiegu pojedynku z Szymonem Bajorem na KSW 28. Krok po kroku odtworzyliśmy sobotni pojedynek, aby usłyszeć co T-Rex postanowi w sprawie dalszej kariery.

Komentarze

  • tomox

    ja naprawdę tego fenomenu nie potrafię zrozumieć, gość trenował przez kilka miesięcy w topowych klubach w Stanach, nie zmyślił sobie tego bo były zdjęcia a zawodnicy tam trenujący to potwierdzali, przez cały ten czas ani trochę nie zmienił swojej sylwetki, a jego planem na tę walkę było wjechać z buta w pierwszych minutach albo przegrać jak to robił jeszcze niedawno Pudzian, ja nie wiem jak go w tych klubach prowadzili… szkoda tylko że K&L dali mu tak olbrzymi kredyt zaufania i w miejsce wielu potencjalnie dobrych, ciekawych walk w wadze ciężkiej musieliśmy oglądać np. Waluś vs Piliafas

  • maniekzig

    @tomox w boksie to bardo częste zjawisko, że zawodnik mimo świetnych warunków treningowych, nie radzi sobie w walce. Takie życie! Od niego zależy czy zmieni coś na lepsze czy nie.

  • Drwalu

    powiem, że co by się nie działo na walce, to trzeba oddać honory za wywiad po. po pierwsze mówi sensownie bez pitolenia głupot. widać, że nie jest głupi. no a po drugie i przede wszystkim najważniejsze dał wywiad fanom. wielki szacunek za to bo ta przegrana w tych okolicznościach była mega przykra dla niego i na pewno była ogromnym ciosem. Inny zawodnik wskoczył by do szatni i wypiął się na media aż mu przejdzie i ochłonie. ewentualnie walnąłby jakiś tekst na FB. A tu widzimy złamanego faceta ale mężnie stojącego przed fanami. wielki szacun za całą postawę. Walka była słaba ale powtórzę wielki szacun dla człowieka.

  • Jacigg

    Przeciez on jest najebany jak meserszmit hehehehe :):):)

  • Drwalu

    no co ty Waluś zawsze tak mówi, chyba nie był pijany. a ja myśłę, że jemu mógłby pomóc teraz tylko nieprzeciętny trener. musiałby wpaść pod stałą opiekę i prowadzenie mentalno fizyczne jakiegoś turbo trenera i sztabu trenującego. ale tak na stałe, taka zmiana jak np. Pudzian przeszedł.

  • Pako

    Szkoda chłopa,lecz niestety tu właśnie przychodzi zapłacić za błędy.Też mnie zdziwiła ta walka na huraaa.Po tylu miesiącach w stanach powinien pokazać wyższy poziom,a tu wręcz przeciwnie.Może niech pierw pozdobywa troche doświadczenia na amatorskich zawodach a potem niech próbuje sił w profesjonalnych zawodach.Mimo przegranej dalej szanuje kolesia bo głupio nie gada na wywiadach jak inni naburmuszeni zawodowcy.

  • champ1

    ja też życzę mu jak najlepiej i mam szacunek do niego, mimo porażek. myślę, że taki trenerski profil byłby faktycznie potrzebny. ktoś musi go poprowadzić. bo same treningi to nie wszystko

  • kerimm85

    Szkoda Walusia , ale wyraznie widac ze to nie ta liga ciekawe gdzie nastepna walka na odbudowanie 

  • champ1

    myślę, że jak powstanie jakaś nowa organizacja ( a te rosną jak grzyby po deszczu ostatnio) to na pewno powinien się załapać

  • VitorBelfort

    Szacunek za wywiad, ale walka była bardzo słaba. Nie rozumiem jak gościu leżący na plecach mógł powalić 120 kilogramowego Walusia.

  • EL doopa

    Zawodowo życze mu większych sukcesów. fajnie że spełnia marzenia  i to też jest bezcenne. A jako człowiek widać że wciela w życie to co mówi, i okazuje szacunek innym ludziom. a jakże rzadkaaaaa to cecha u ludzi! można by pomyśleć, że wojownicy to dopiero powinni mieć klasę ale jednak mało który ma.

  • RZDZ

    ale wydaje mi się że na poprzednich zdęciach ze Stanów miał jednak lepszą sylwetkę. teraz jakby troszke wrócił

  • adamus

    niefortunne zdjęcie Walusia potęguje efekt sylwetki :/ Walka słaba, nie ma co oceniać w ogóle. te same błędy. ale chłop ma głowę na karku oby mu walki lepiej wychodziły. inaczej nie ma szans dalej spełniać sportowych marzeń.

  • Typer

    no taaak z tym sędziowaniem na KSW to już można mity pisać…