"Jacare" wycofuje się z pojedynku z Yoelem Romero. Zapalenie płuc powodem absencji byłego mistrza Strikeforce

autor:
16 Styczeń 2015
"Jacare" wycofuje się z pojedynku z Yoelem Romero. Zapalenie płuc powodem absencji byłego mistrza Strikeforce

Foto: ufc

Foto: ufc


Niesamowicie ciekawie zapowiadająca się batalia w wadze średniej została wykreślona z rozpiski UFC 184. Powodem jest stan zdrowia, który nie pozwala Ronaldo „Jacare” Souzie (21-3) na stu procentowe przygotowania do starcia z Yoelem Romero (9-1). Zwycięzca pojedynku w niedalekiej przyszłości może zostać pretendentem do pasa UFC w wadze średniej, więc ciężko się dziwić decyzji podjętej przez Brazylijczyka.

UFC zapowiedziało w czwartek, że nie będzie szukało zastępstwa dla Kubańczyka, a pojedynek odbędzie się w późniejszym terminie. „Jacare” wygrał siedem kolejnych pojedynków od czasów porażki z Luke’m Rockholdem, kiedy to stawką był pas Strikeforce w wadze średniej. W kolejnych pojedynkach zdecydowanie górował nad swoimi przeciwnikami. Na rozgrzewkę poddał Chrisa Camozziego, następnie przez TKO odprawił Okamiego. Następnie zwycięstwo na punkty z Francisem Carmonetem sprawiło, że we wrześniu spotkał się z innym byłym mistrzem Strikeforce i również tym zwyciężył. Po pojedynku z Gegerdem Mousasim jego notowania zdecydowanie wzrosły i 2 kolejne zwycięstwa z pewnością zagwarantują mu walkę o upragniony pas.
Romero jak dotąd nie przegrał w oktagonie UFC. Posiadający nieskazitelny rekord w największej organizacji MMA w styczniu pokonał Dereka Brunsona. Potem przez decyzję pokonał Brada Tavaresa. Po kwietniowym starciu przystąpił do walki z Timem Kennedym. Pojedynek wzbudził wiele kontrowersji, gdyż po drugiej rundzie w której Kubańczyk solidnie oberwał i z trudem dotarł do swojego narożnika. Kubańczyk zastosował „brudną sztuczkę”, dzięki której spędził kilka sekund więcej na swoim stołku. Po pojedynku doszło do przepychanki pomiędzy zawodnikami, ale ciężko się dziwić Timowi, który tak na prawdę miał go już na widelcu.

Komentarze

  • Pako

    Ciekawe na kiedy przesuną walkę.Dobrze aby do niej doszło.

  • navalainen

    Parę godzin temu na FB, niepamiętam na jakim fanpage’u pisało że zapalenie płuc, a to jest różnica, ponieważ grypy nie przechodzi się tak ciężko jak zapalenia płuc, przy czym już kompletnie nie wyobrażałbym sobie jakiegokolwiek treningu.

  • KAT

    no na takim poziomie nie może za bardzo odpuścić przygotowań chociaż na pierwszy rzut oka taki powód może być błahy i krzywdzący

  • IronMike

    Podobno Rockhold napal sie na ta gale . Mowil ,ze marzy mu sie zastepstwo . Niebiosa go wysluchaly , pokonanie Romero to tez dobry skalp