Dj Linderman pokonał Jeffa Monsona na piątkowym Fight Time 24

07 Kwiecień 2015
Dj Linderman pokonał Jeffa Monsona na piątkowym Fight Time 24


Po nieudanym 2013/2014, znany z występów w Polsce D.J. Linderman (18-9) odwraca karty na swoją korzyść. W piątek pokonał weterana ringów Jeffa Monsona (55-21-1) w pięciorundowym starciu na gali Fight Time 24 na Florydzie.

Od samego pojedynku Linderman był agresywny, zapewniając rywalowi mocne krwawienie z nosa, sprawiając mu problemy z oddychaniem. W dalszej części walki porozcinał Monsona w okolicach czoła i oka. Broniący tytułu Jeff znany jest z tego, że walczy do samego końca, jednak DJ ani myślał o schodzeniu do parteru, gdzie jego oponent mógłby uzyskać największą przewagę. Ostatecznie sędzia zadecydował o przerwaniu pojedynku w 1:42 piątej rundzie uznając, że Monson ma już dość.

Walczący chwilę wcześniej Kenneth Garner (16-8) natychmiast skorzystał z sytuacji i wyzwał Lindermana na mistrzowski pojedynek, co ten oczywiście zaakceptował. „Deuce’a” pamiętamy m .in. z pojedynku z Damianem Grabowskim a „Da Protege” z dwukrotnego starcia z Michałem Kitą.

Komentarze

  • IronMike

    77 walk , czas na zasluzona emeryture dla Monsona. Dziwie sie ,ze jest jeszcze w miare zdrowy by walczyc. DJ linderman niech sie czepia perspektywicznych zawodnikow jak chce isc w gore

  • Billy Boola

    Monson niby walczy, ale tak naprawdę to teraz już tylko dusi bezradnych grubasów w Rosji, gdzie go kochają i strzela przemowy o tym, jak to się tam dobrze czuje.

  • Cain

    zdrowia już nie ma ale kasę każdy chce.