Fabricio Werdum w pierwszej obronie mistrzowskiego pasa w rewanżu z Cainem Velasquezem

autor:
13 Sierpień 2015
Fabricio Werdum w pierwszej obronie mistrzowskiego pasa w rewanżu z Cainem Velasquezem

werdum-velasquez-faceoff

Chociaż osobiście nie jesteśmy fanami rewanżów i pojedynkowych trylogii, to z pewnością nie będziemy mieli nic przeciwko, aby Fabricio Werdum (20-5-1) w pierwszej obronie mistrzowskiego pasa zmierzył się z byłym mistrzem Cainem Velasquezem. Pierwszy pojedynek zaskoczył wielu ekspertów, którzy nie dawali szans Brazylijczykowi. Czas na kolejne starcie.

Fabricio Werdum w pierwszym starciu poddał Velasqueza w trzeciej rundzie poprzez duszenie gilotynowe. Z przebiegu pojedynku widać było, że Werdum jest lepiej przygotowany pod względem fizycznym i zdecydowanie poprawił swój boks pod MMA. Każda z akcji była okraszona kolanem, a rozcięcia na twarzy, powodujące zalewanie jego oczu krwią utrudniały jakiekolwiek poruszanie. Wielu argumentowało, że niekorzystne warunki wysokościowe spowodowały znaczny spadek formy ówczesnego mistrza.

Na ten moment z informacji podanych przez Danę White’a, do pojedynku na pewno dojdzie na jednej z grudniowych gal, ale nie może ostatecznie potwierdzić, na której zobaczymy starcie Werdum vs. Velasquez II.

Komentarze

  • W. Mrozowski

    System tworzenia gwiazd w UFC nigdy nie był tak oczywisty jak dzisiaj. No chociaż jedna walka na odbudowanie.

  • rudy

    Jeszcze trochę a będą pentalogie i prawdziwe sagi … 🙁

  • Nie miała znaczenia forma Caina, bo Werdum był lepszym zawodnikiem w każdej płaszczyźnie. Gość odzyskał w sobie ogień wielkiego wojownika i potrafi zaskakiwać. Nie bardzo widzę miejsce na wygraną byłego mistrza, bo jeżeli będzie zbierał tak jak w pierwszej walce, to zaliczy powtórkę.

  • thefirm

    Minus dla UFC za ten ruch.
    Zakładają że Cain wygra.
    A co jak Cain przegra?
    Dostanie np Miocica czy innego Arlovskiego, wygra i co znowu o pas?
    Jak przegra po raz drugi to powinien pokonać przynajmniej dwóch gości z czołówki przed kolejnym TSem kto by wtedy pasa nie miał.