Pierwsze słowa zwycięzców po UFC Fight Night 73 w Nashville (+wywiady)

09 Sierpień 2015
Pierwsze słowa zwycięzców po UFC Fight Night 73 w Nashville (+wywiady)


Za nami kolejna gala w Nashville, mieście które pamięta kilka historycznych bojów na pięści. Poniżej obszerne podsumowanie pierwszych słów zwycięzców, choć nie zapomnieliśmy o wielkim przegranym walki wieczoru.

Glover Teixeira:

Wróciłem człowieku. Moje ostatnie wystąpienie było słabe. Jeżeli miałbym dalej tak walczyć, wolałbym przestać to robić. Zrestartowałem się dzięki temu człowiekowi tutaj, mojemu trenerowi boksu i trenerowi od kondycji. OSP to twardziel, zranił mnie uderzeniem na wątrobę, więc musiałem go sprowadzić do parteru. Dziękuję wszystkim… wróciłem, wróciłem. Cormier, dzieciaku, mówiłem ci że idę po Ciebie. Jestem na właściwym torze.

Ovince St. Preux:

Po pierwsze dziękuję Panu Bogu za szansę bycia tutaj. Po drugie ukłony dla Glovera, odwalił świetną robotę. To była dobra walka w Nashville, przykro mi że się nie udało. Chciałem dać Wam dobre show, ale wciąż myślę, że zrobiłem swoje. Cały czas powtarzałem sobie, że nawet jeżeli założył duszenie głęboko, musi mnie ułożyć do snu. Dziękuję wszystkim raz jeszcze, moim rodzicom których zawiodłem ale którym przyrzekam, że wrócę silniejszy.

Beneil Dariush:

Dziękuję. Zacznę od tego, że wszystko co osiągnąłem, pochodzi z łaski Bożej. Po drugie, rozumiem powody dla których tłum buczy na mnie. To była bliska walka, Michael trafił mnie kilkoma mocnymi ciosami, więc rozumiem ich. Czułem, że trafiam sporą ilością prostych, a on uderzał mnie mocnymi. Wiedziałem więc, że wynik może pójść w każdą stronę. Być może różnicę stanowiły kopnięcia, których posłałem więcej. Naprawdę nie wiem. Jeżeli unieśliby w górę jego rękę, naprawdę zrozumiałbym to.
Myślałem, że uda mi się go sprowadzić. Wychodząc do trzeciej rundy, zrozumiałem iż skoro nie odnoszę pożądanego skutku, skoncentrowałem się na tym co działa, czyli na prostych. Łapałem go szybkimi i starałem się utrzymać tempo. Zamiast łapać go pojedynczymi uderzeniami, chciałem sprawić żeby spudłował i dalej go punktowałem. Dostosowywałem tempo.

Derek Brunson:

To był naprawdę długi obóz przygotowawczy, pracowałem bardzo ciężko. Jestem typem osoby, który nigdy nie zażył narkotyków czy innych używek. Za każdym razem kiedy się tu pojawiam, staram się być lepszy i dać dobre show.
Każdy pisał na Twitterze, że Sam mnie znokautuje i że jedynie trzymam dla niego miejsce. Nie jestem gościem, który lubi „trash talk”, za to wierzę w ciężką pracę.
O tak, to nie ja przerywam walki. Bezpieczeństwo zawodników jest tutaj na pierwszym miejscu. Trafiłem go serią, on się zakrył, sędzia wkroczył.
Właśnie urodził mi się pierwszy syn, mam już dwie piękne córki. Poświęcę mu się przez chwilę, gdyż jestem bardzo rodzinny. Rodzina jest najważniejsza i jest na pierwszym miejscu. Hej, to cały ja.

Amanda Nunes:

Czuję się bardzo dobrze, to mój trzeci raz tutaj w Nashville. Mam w sobie tyle emocji w tej chwili. Sara jest twarda, ale trenowałam ciężko w ATT… American Top Team, najlepszym klubie na świecie. Mike Brown, on obijał mnie przez cały obóz przygotowawczy. Jednocześnie dziękuję każdemu w moim gymie, kto osobiście mi pomagał.
Wszyscy myślą, że jestem słaba w parterze a przecież moimi stylami źródłowymi są jiu jitsu i judo. Nawet jeżeli walczyłam inaczej, to taki był plan, ale jiu jitsu i judo są bazowe. Jestem grapplerem, uwielbiam uderzać, ale kocham parter.
Jestem w kolejce (do pasa), kto wie. Dajcie mi kogoś mocnego. Kto wie, może jestem następna. Mam nadzieję, że kanał Combate w Brazylii pokaże mój wywiad po walce, bo oglądała mnie tam cała rodzina.

Ray Borg:

Po pierwsze chciałbym powiedzieć do Dany White, Lorenzo i Seana Shelby, że nie jestem zawodnikiem, który miewa problemy ze zrobieniem wagi. Popełniłem wczoraj kilka błędów ale błędy są ok, jeżeli potrafisz je naprawić.
Czasami moje ego wyciąga ze mnie to co najlepsze. W drugiej rundzie czułem się komfortowo wchodząc z nim w wymiany. Wszyscy powtarzali, że nie wyjdę na tym dobrze, bo jesteśmy podobni stylistycznie. Chciałem im udowodnić, że się mylą i choć zostałem poobijany więcej niż w dotychczasowych walkach, ale to się wpisuje w kontrakt.
Demetrious Johnson, być może nie wiesz kim jestem i nie zamierzam rzucać ci wyzwania. Przeszedłem jednak wiele trudnych momentów w życiu i jestem gotowy przejść kolejne, żeby walczyć z tym z kim chcą żebym walczył i nieważne czy zajmie mi to trzy kolejne a może osiem kolejnych pojedynków. Nawet jeżeli przegram po drodze, to idę po pas i mogę obiecać, że nic mnie nie zatrzyma.

Komentarze

  • rudy

    Glover cieszył się jak dziecko, aż miło było patrzeć!

  • EL doopa

    w sumie szkoda że UFC tak się rozrosło że gale są non stop po całym świecie zatrudnia sie niesprawdzonych zawodników na dwie trzy byle jakie walki a stara gwardia odchodzi do lamusa przez np umowy z producentem szmat.