Styczniowa opcja rewanżu z Gadelhą najbardziej prawdopodobna wg Joanny Jędrzejczyk

17 Sierpień 2015
Styczniowa opcja rewanżu z Gadelhą najbardziej prawdopodobna wg Joanny Jędrzejczyk


Procesu ustalania kolejnej pretendent do pasa dywizji słomkowej nie ułatwia fakt, że na chwilę obecną żadne z czterech pierwszych miejsc nie jest zdolne lub nie zasłużyło na miano pretendentki. Najbardziej pewna Claudia Gadelha (13-1) jest kontuzjowana, a pozostałe są po przegranych z mistrzynią.

Pewna siebie Gadelha udzieliła niedawno wywiadu, w którym mówiła o opcji rewanżu w styczniu. Wiele zależy od tego czego pragnie obecna mistrzyni Joanna Jędrzejczyk (10-0), a ta nie nigdy nie ukrywała, że chce rywalizować jak najczęściej.

Bardzo chciałabym zawalczyć w grudniu, więc jeśli Gadelha nie byłaby zdolna do walki, to mógłby być to ktoś inny. Wydaje się jednak, ze to jest możliwe, że walka będzie na początku stycznia i wtedy już raczej z nią. Sama jeszcze nic oficjalnie nie wiem, ale spodziewam się, że w przyszłym tygodniu poznam termin walki.
Miałam walczyć na karcie Conor vs. Aldo w Las Vegas, ale właśnie wskoczył Chris Weidman i już mnie tam nie będzie, a spekulacje na ten temat były mocne. Ja miałam walki szybciej niż zawodnicy z rozpiski UFC 194, więc byli w kolejce przede mną.

To jednak nie koniec całego spektrum możliwości, które po drodze otworzyły się przed polską zawodniczką:

Były też rozmowy o mojej walce na UFC 193 w Australii, na jednej karcie z Robbie Lawlerem 15 listopada, ale to już nie jest ważne. To w ogóle nie była możliwa opcja ponieważ nie mogłam jeszcze trenować z powodu kciuka.

Dla tych, których interesuje aktualna dyspozycja Joanny po kontuzji, mamy dobrą wiadomość:

Powoli, jest już coraz lepiej. Nie mogę jeszcze uderzać, boksować i mieć kontaktu parterowego przez 2-3 tygodnie. Skupiamy się na treningu siłowym, a później przejdziemy do przekrojowych.

Komentarze

  • rudy

    Dobrze, niech rozsądnie wraca do formy, bo zawodnicy często mają fantazję ułańską i walą na treningi „bo już ich nie boli” czyli można robić wszystko a w praktyce – sobie samemu krzywdę