Rewanż "Johnson vs. Demetrious 2" z najgorszym wynikiem wpływów z bramki gal w Las Vegas

08 Wrzesień 2015
Rewanż "Johnson vs. Demetrious 2" z najgorszym wynikiem wpływów z bramki gal w Las Vegas

Foto: ufc.com

Foto: ufc.com


Mechanizmy promocyjne UFC mogą z dużym prawdopodobieństwem stworzyć gwiazdę z wcześniej nieznanego fightera, ale czasami życia nie oszukasz. Dywizja 56 kilogramowych mężczyzn nigdy nie zachwyci tak jak to robią ich dwa razy ciężsi koledzy, czy choćby ci z dywizji lekkiej.

Wg MMA Junkie, sobotni rewanż Demetrius Johnson vs. John Dodson na UFC 191, osiągnął najniższy wynik w historii wpływów z bramki gal organizowanych w Las Vegas, od czasów UFC 49 w 2004 roku. Na dowód podano zestawienie 4 ostatnich walk Johnsona:

vs. Dodson (Las Vegas) – $1.3 mln
vs. Horiguchi (Montreal) – $668,000
vs. Cariaso (Las Vegas) – $2.2 million (Karta gościła Cerrone-Alvarez i McGregor-Poirier, oryginalny main event to Jones-Cormier)
vs. Bagautinov (Vancouver) – $1.14 mln

O ile nie przekreślamy sensu istnienia dywizji muszej, o tyle UFC na pewno zastanowi się czy jej mistrz jeszcze kiedykolwiek powinien przewodzić gali, zwłaszcza PPV.

Komentarze

  • wyzszy

    johnsonowi trzeba przyznać że ma wielkie umiejętności, ale lepiej ogląda mi się walki benavideza albo linekera. może i mysza wywiera presje i wygrywa walki ale czasami po prostu jedzie na wstecznym po klatce(do tego w tej wadze dość szybko to wygląda jakby dosłownie biegł sprintem) a ktos go gania zeby go dobic jak benavidez w 1 walce i dodson w 1 walce

  • DREAMCATCHER

    Jedynym bardzo mocnym nazwiskiem był Rumble, Miry już tak nie przyciągają, trudno się dziwić.

  • AleZciebieHaker

    Nie trudno

  • Cain

    no dla mnie to są najmniej ciekawe walki ale nie ujmuję im talentu. po prosty kwestia chyba jakiegoś poziomu przyzwyczajenia widza