KSW 34: "Rywal trzymał mnie, żeby ocalić tyłek." – Yasubey Enomoto po przegranej z Aslambekiem Saidovem (+wywiad)

06 Marzec 2016
KSW 34: "Rywal trzymał mnie, żeby ocalić tyłek." – Yasubey Enomoto po przegranej z Aslambekiem Saidovem (+wywiad)


Yasubey Enomoto po prawdopodobnie najlepszym pojedynku gali KSW 34, pomijając te, które zakończyły się przed czasem. Szwajcar opowiedział nam dlaczego tak ważnym jest, aby kibice byli zadowoleni z widowiska i co tym razem poszło nie tak.

Komentarze

  • KAT

    rozczarowany decyzją a nie wynikiem i chyba słusznie, szkoda, że sędziowanie w PL jest słabe. ale tu podejście gościu ma fajne. ja bym go wziął do KSw ponownie

  • Jak dla mnie ta walka to był remis. Enomoto stylistycznie pasuje do KSW, a Saidov niestety po raz kolejny zawodzi przez pasywną postawę.

  • rudy

    Mocno zirytowany

  • Billy Boola

    Jak taki wkurzony, to niech się na przyszłość nie daje trzymać albo przejdzie do BJJ. To żadna nowina jak obalenia i kontrola z góry są punktowane w MMA i nie tylko w Polsce.

    Swoją drogą jego zwyczajowa techniką jest to, że daje się obalać i kiedy przeciwnik się zmęczy to albo łowi poddania z dołu albo w drugiej połowie rundy odwraca pozycję i sam atakuje z góry. Tym razem mu nie wyszło, bo Aslambek był za silny i dał radę kondycyjnie. Kiepsko dla niego, ale tak się kończy jak podchodzisz do wszystkich z tym samym planem.