Time of Masters: Janu Cruz odmówił walki z obawy o incydenty na tle rasistowskim, Youri Grobenko nie został wpuszczony do Polski. [UPDATE]

autor:
13 Marzec 2016
Time of Masters: Janu Cruz odmówił walki z obawy o incydenty na tle rasistowskim, Youri Grobenko nie został wpuszczony do Polski. [UPDATE]

janu-cruz-fen5-biszczak

Wczorajsza gala Time of Masters napotkała na szereg utrudnień, które miały znaczący wpływ na jakość wydarzenia. Janu Cruz wycofał się z walki z Alanem Kalskim w związku z niedostarczeniem odpowiednich rękawic przez organizatora. Przeciwnik Michała Wlazło został zatrzymany na granicy i ostatecznie nie został wpuszczony do Polski w związku z tym, że znajdował się w stanie wskazującym na znaczne spożycie alkoholu. Poniżej oświadczenie organizatora.

Dzisiejsza Gala przybrała nieoczekiwany obrót Janu Malkiardo Cruz po przed walką z Alanem Kalskim znikł. Jako oficjalną wersję podał brak odpowiednich rękawic do walki. Organizator zapewnił odpowiednie rękawice. Na specjalne życzenie zawodnika Janu Cruz tuz przed Galą zakupione zostały inne rękawice. Organizatorzy pozwolili także walczyć zawodnikowi w własnych rękawicach, niestety Janu Malkiardo Cruz nie pojawił się na swojej walce. Dodatkowo przeciwnik Michała Wlazło także nie zjawił się na walce z informacji jakie otrzymali organizatorzy wiadomo że nie puszczono Youri Grobenko przez granicę w dniu ważenia gdyż był pod wpływem alkoholu. Pozostali zawodnicy Gali dali wspaniale walki, dając publiczności ogromną dawkę emocji.

UPDATE: Tradycyjnie każde wydarzenie ma drugie dno, a przynajmniej warto wysłuchać drugiej strony. Oto oświadczenie, które pojawiło się na stronie Janu Cruza.

Chciałbym wyjaśnić moje zachowanie podczas Gali Time of Masters w Sopocie jednocześnie przeprosić publiczność oraz wszystkich, których w jakikolwiek sposób uraziłem nie stając do walki.
Event Time of Masters był zorganizowany na wysokim poziomie. Mimo, iż początkowo nie zapewniono odpowiednich rękawic, finalnie zostały one dostarczone przez promotora. Jednak jeszcze przed rozpoczęciem walk z karty głównej miały miejsce incydenty na tle rasistowskim, na które organizotor nie mógł mieć wpływu, a moi czarnoskórzy znajomi tylko cudem uniknęli pobicia w pobliżu wejścia głównego. Poczułem się zaatakowany i w obawie o swoje zdrowie byłem zmuszony opuścić halę. Można nie zgadzać się z moimi decyzjami, nie lubić mnie jako człowieka czy zawodnika, jednak nie godzę się na to by obrażano mnie ze względu na kolor skóry. Odkąd mieszkam w Polsce, nie zostałem tyle razy obrażony czy zaatakowany, jak podczas tego jednego wieczoru.

Komentarze

  • Franz

    Ciekawa sprawa pokazał .. więc co gale jak znajdzie sie kilku buczących za kazdym razem będzie dawał dyla? Chmielewskiego duuuuzo bardziej chyba dojeżdzali na którejś z gali ksw i nie wymiękał :]

  • Pako

    Nakładał bym kary finansowe za nie pojawianie się na evencie.

  • Edward Oncki

    jeśli tak było, to przykro że nie umieli docenić sportowca o innym kolorze skóry i w dodatku obrażali…

    słyszałem że chłopaki wracali zwycięsko ze Wschodu a byli podobnie potraktowani przez tubylców, przed walką…

    Janu jakby wyszedł i wygrał to odegrałby się z nawiązką a dając przysłowiowego dyla, dał pole do popisu tym co przyczepiali się do niego oraz wielu innym…

  • adamus

    hołota i prostaki wszędzie są. Organizator powinien zapewnić bezwzględne bezpieczeństwo wiedząc, ze niestety pewnie większość kibiców to nie są normalni ludzie tylko popriedoleńcy. Niemniej samowolne oddalenie się bez wyjaśnień organizatorowi a potem wpis na fb z wyjaśnieniem? też nieprofesjonalnie

  • A. Gaik

    Z tego co ja wyczytalem w sieci, to wypowiedz Cruza wcale nie jest taka wiarygodna. Ale wole sie nie odzywac, bo jeszcze mnie oskarza o rasizm;)

  • LUXED_pl

    Pamiętam Janu na FENie we Wrocławiu, bo siedziałem obok. Zachowywał się bardzo nieelegancko. Potelepał trochę jakiegoś elegancika na oczach wielu ludzi przed trybuną.