Akira Corassani o życiu po zakończeniu kariery fightera MMA (+wywiad)

28 Kwiecień 2016


Akira Corassani w emocjonalnym wywiadzie przy okazji konferencji prasowej Euro FC w Berlinie. O roli managera i trenera, o podopiecznych którym wróży świetlaną przyszłość i uczuciu jakie towarzyszyło mu po zakończeniu kariery zawodniczej. W środku posta wywiad i tłumaczenie na język polski.

Akira Corassani na konferencji prasowej Euro FC. Czy jest jakiś cel Twojego przybycia tutaj czy to tylko zbieg okoliczności?
– Nie, oczywiście to nie przypadek, jestem tutaj ponieważ jestem trenerem Yosefa Ali Mohammada. Razem z jego krewnym, jego bratem, jestem również jego managerem i razem prowadzimy klub w którym Yosef trenuje.

Co sądzisz o idei Euro FC?
– To fenomenalna, fantastyczna idea. Wiesz, znam Tima Leideckera osobiście i sam miałem swoją karierę w tym sporcie. Tim był tam, już jakieś 10 lat temu, ja zacząłem jakieś 12, czyli Tim był tam od pierwszego dnia, u podstaw pomagając mi, ten człowiek ma wielkie serce, no i jest biznesmenem. Nie jest sprzedawcą t-shirtów, producentem batoników proteinowych, ten człowiek jest biznesmenem. I jest biznesmenem z sercem. Więc ta organizacja będzie czymś naprawdę fantastycznym.

Więc najwyraźniej teraz Ty zajmiesz się innymi aspektami tego sportu?
– Tak, oczywiście, jak mówiłem to trwało trochę w moim życiu. To życie fighterskie nie jest łatwą drogą, wsiadasz na karuzelę, na rollercoster a potem wysiadasz i zastanawiasz się co się właściwie stało. Wiec potem musisz „gapić” się w ścianę i na nowo się odnaleźć. Co jest inną historią, wiesz ja mówię, że sportowiec umiera przynajmniej dwa razy. Raz jak kończy się Twoja kariera a drugi raz umierasz naprawdę. Tego drugiego nie czujesz. Z tym pierwszym razem musisz sobie radzić sam. Widzisz jak wielu sportowców przechodzi przez to i wpada w hazard, narkotyki, załamują się, zadają z prostytutkami. Tylko niewielu sportowców potrafi rozwinąć skrzydła. Wiesz, jak miałem bardzo ciężkie chwile po moim zakończeniu kariery. To były inne rzeczy, wiesz miałem związek, który po prostu wyrzuciłem do śmieci. Musiałem wrócić do Szwecji, to było błogosławieństwo koniec końców. Wiesz te wszystkie inspirujące cytaty na Instagramie publikowane przez nie inspirujących ludzi stają się prawdą kiedy ich opuszczasz. Jak mówią czasem są złe wybory, złe ścieżki, które doprowadzą Cię do idealnie idealnej ścieżki.

Jakiś sportowe żale miałeś po tym jak rzuciłeś karierę sportowca?
– Żal, nie, żadnego ubolewania. Żyję według jednego zdania „nigdy nie umieraj ciekawy.” Zacząłem walczyć w wieku 22 lat, paląc paczkę papierosów i pijąc piwo z moimi złymi kompanami. Byłem muzykiem, nie miałem być fighterem. Miałem swoje demony, niedokończone interesy i zacząłem walczyć w wieku 22 lat. Pracowałem w fabryce, dla… jakiegokolwiek powodu i ostatecznie wybrałem walkę w wieku 22. Przeszedłem całą tę drogę. Teraz on przejmie pałeczkę. Teraz będę to robił z Yosefem. Ten chłopak jest w wadze ciężkiej, rusza się jak z lekkiej wagi. Każdy powinien oglądać jego highlight, który zostanie wypuszczony na dniach. Yosef jest w tej ciężkiej i wkrótce będzie na ustach wszystkich. Gdy stanie się bardziej doświadczony, teraz ma 6-2. Nie jestem promotorem w stylu Dona Kinga z wężem za plecami. Yosef jest moim bliskim przyjacielem i to po pierwsze, pierwsze i najważniejsze. Ja uczyłem się od najlepszych, wychowałem się w otoczeniu najlepszych ludzi jak Renzo Gracie, Ricardo Almeida, Frankie Edgar. Nauczyłem się wiele od tych ludzi. Ja tylko staram się podążać tą ścieżką.

Jest więcej interesujących obiecujących zawodników w Twoim klubie?
– Wielu, wielu z nich.

Możesz wymienić z nazwiska kilku?
– Guram Kutateladze pochodzi z Gruzji. Każdy kto go zna, wie że on robi w Europie wielkie rzeczy. Mamy chłopaka z Chorwacji teraz, który dołączył do drużyny. Antonio Mijatovic 7-0-1. Mamy Linę Lansberg, ta dziewczyna nazywa siebie „księżniczką łokci”, jest mistrzyniąMuay Thai z ponad 70 walkami, jest mistrzem w tej samej organizacji co Joanna Jędrzejczyk.

Walczyły kiedyś wcześniej?
– Nie, nie walczyły, ona walczyła z Valentiną Shevchenko, walczyły w finałach i Lina przegrała przez decyzję o ile pamiętam, ale Lina jest naprawdę gotowa na UFC, na wielką ligę. Zobaczymy co się stanie. Mamy później całe grono świetnych fighterów. Mam duży klub, który rośnie codziennie, wielu ludzi chce pozostać w formie, nie każdy chce się bić po twarzy. Musisz być trochę szalony żeby być zawodnikiem, nie każdy tego chce, ale rozumie ich sztukę i to jest jeden z najlepszych sposobów by zostać w formie, niech Bóg błogosławi crossfit, ale walka to najlepszy sposób by zostać w formie, boks, Muay Thai, jasne crossfit jest fajny, ale myślę, że walka to najlepszy sposób na samodoskonalenie.

Które teraz z dwóch manegerowanie czy trenowanie przyprawia Cię bardziej o gęsią skórkę?
– Gęsią skórkę, dobre pytanie. Wszystko, wszystko, wiesz. Szczerze mówiąc, brzydziłem się walkami po moim zakończeniu kariery, nie chciałem tego widzieć, nie chciałem o tym słyszeć. Chciałem tylko chwycić moją gitarę, wyprowadzić się do Irlandii i być tak daleko od bycia z ludźmi jak tylko to możliwe. Ale, jak tylko słońce zaczęło wschodzić i wszystko zaczynało stawać się jasne, uświadomiłem sobie, że mam naprawdę dobrą rodzinę, niesamowitą rodzinę, niesamowitych przyjaciół, i oni byli rodzajem wiatru w moich żaglach, i teraz stałem się partnerem biznesowym z moimi przyjaciółmi. Wiele lat temu otworzyliśmy klub, rzeczy zaczęły się dziać, robiłem wiele innych rzeczy na boku. Ludzie, którzy mnie znają wiedzą, że robiłem wiele różnych rzeczy ale mogę też skupić się na jednej rzeczy na raz. Oczywiście obie te rzeczy dają mi ciarki. Ciarki, to patrzeć jak Yosef trenuje, to właśnie to daje mi gęsią skórkę. Widzieć jak ta maszyna, prawie 2 metry wysokości, 116 kilo rusza się jak przyspieszone video, wiesz co mam na myśli? Jest szybki jak w lekkiej wadze. Widziałeś jego ostatnią walkę, znokautował faceta w 6 sekund. Oglądaj jego highlight, będzie wypuszczony niedługo. Walczył w Japonii, wygrał pierwszą rundę, dotarł do drugiej, to był turniej, i całkowicie dominował faceta, ale to jest ciężka dywizja, został złapany, ale całkowicie niszczył tego drugiego faceta. To się zdarza, tylko cios, i to jest interesujące w tym sporcie. Jak mówiłem wcześniej nagła śmierć, jeden cios i nie żyjesz.

Dziękuję bardzo za przekazanie Twoich emocji, życzę Ci wszystkiego dobrego na Twojej nowej drodze w życiu, dziękuję.
– Dziękuję bardzo, świetne pytania.

Komentarze

  • csasas

    Rozumiem, że wywiad z Badurek in progress ?

    • W. Mrozowski

      Tak.

  • csasas

    Rozumiem, że wywiad z Badurek in progress ?

  • Cain

    fajny wywiad, dałeś człowiekowi opowiedzieć swoją historię, w ogóle zagraniczni dostają pytanie i mogą opowiadać bez końca. mam nadzieję, ze nasi zawodnicy też się tego nauczą bo nie jedną historię życia chciałbym usłyszeć.

  • Cain

    fajny wywiad, dałeś człowiekowi opowiedzieć swoją historię, w ogóle zagraniczni dostają pytanie i mogą opowiadać bez końca. mam nadzieję, ze nasi zawodnicy też się tego nauczą bo nie jedną historię życia chciałbym usłyszeć.

  • g_spline

    Wywiad zajebisty!

  • g_spline

    Wywiad zajebisty!

  • Zawodnik32

    Świetna robota !

  • Zawodnik32

    Świetna robota !