Dominick Cruz i Urijah Faber w zażartej wymianie zdań (+video)

12 Kwiecień 2016
Dominick Cruz i Urijah Faber w zażartej wymianie zdań (+video)


Poniższe video to doskonały przykład amerykańskiej machiny promocyjnej, dzięki której odliczanie do momentu walki jest długie i bolesne dla wszystkich, a przede wszystkim dla fanów zainteresowanych tematem. Różnica w podejściu do tematu marketingu widoczna gołym okiem, przez co wręcz nie możemy się doczekać 4 czerwca, a Wy?

Komentarze

  • mmamovieslap

    Cruz jest mega mocny psychicznie. Nie znam innego zawodnika MMA, który tak znosi presję jak on. Czekam cały czas na moment kiedy polskie media dojrzeją do tego aby prowadzić takie konwersacje na wizji. Mega prowadzący, który wie gdzie jest i co robi.

  • Osensey

    Urijah nie przekonuje mnie jako fighter. Jest w miarę solidny ale jak mówi sam Dominic nie walczył z nikim znaczącym. Zawsze jak go oglądam to sprawia na mnie wrażenie zawodnika bez charakteru, miałkiego. Dlatego 1000 razy bardziej wolę oglądać Clay’a Guide niż pozera Fabera.

  • Rudy

    We tych USA to potrafią robić rozrywkę 🙂 😉 Chciałbym takie programy w Polsce

  • Osensey

    Będziemy musieli jeszcze długo czekać na tego typu programy u nas. To co teraz mamy to łagodnie mówiąc pozostawia bardzo dużo do życzenia. Np. program „jak ja to widzę…” przybliża nam nieco sylwetki fighterów, trenerów ale forma (puszczanie walk, o zgrozo, wraz z wyjściem zawodników do oktagonu, to jakaś masacra!!! Zamiast wzorować się na najlepszych to wrzucają kilka walk w całości jako zapchaj dziurę, a samych informacji od zaproszonych gości jest jak na lekarstwo.) i sposób prowadzenia przez pana redaktora Jacka Adamczyka. Zdecydowanie bardziej sprawdziłby się w łyżwiarstwie figurowym niż MMA. Pytania dłuższe od odpowiedzi, a on sam częściowo sobie w nich odpowiada na pytanie, są bez polotu, nudne przez co cały program nie zachwyca.

    • mmamovieslap

      co do wypowiedzi to ilu masz w PL tak elokwentnych zawodników? U nas jest za duża presja środowiska, a tam nikt o to nie dba. Jednie Asia wpisuje się w konwencje bycia liderem którego łatwo się promuje.