McGregor wraca na UFC 200. Rewanż z Natem Diazem zgodnie z planem

25 Kwiecień 2016
McGregor wraca na UFC 200. Rewanż z Natem Diazem zgodnie z planem

Foto: balls.ie

Foto: balls.ie


„Conor albo nikt inny” – powiedział Nathan Diaz na piątkowej konferencji prasowej w Vegas, a jego życzenie właśnie się spełniło. Kilka minut temu Irlandczyk poinformował za pomocą mediów społecznościowych, że UFC 200 potoczy się zgodnie z pierwotnym planem.


Tylko wyobraźcie sobie miny Jose Aldo i Frankiego Edgara, których pojedynek o tymczasowy pas przez moment najpierw otarł się o szansę zmiany na prawdziwy zawieszony pas, gdyby Conor przeszedł na emeryturę. Gdy ten ogłosił, że z emerytury nici wciąż jego udział w UFC 200 miał status odwołanego, a więc miałby się zmierzyć ze zwycięzcą tego starcia. Choć to nie przekreśla przyszłych planów walki o tytuł, nigdy nie wiadomo gdzie McGregor wyląduje.

Tym samym cel Irlandczyka został osiągnięty. Nie tylko nie przerwał swoich przygotowań w Islandii celem podróży i promocji walki w Stanach, ale ostatecznie zainkasuje sowity czek i prawdopodobnie zwiększy ilość sprzedanych subskrypcji PPV. Pytanie, co musiał oddać w zamian by UFC nie straciło twarzy? Pytanie nr 2… Czy rewanż Cormier vs. Jones 2 na UFC 200 to już mrzonki?

Sytuację idealnie opisują słowa trenera Johna Kavanagha, wypowiedziane na chwilę przed ogłoszeniem:

Żaden inny fighter nie generuje tylu pieniędzy co Conor, a więc nie są równi, gdy przychodzi do procesu podejmowania decyzji. To ta sama sytuacja co w każdej innej firmie. Jeżeli jeden pracownik generuje taką samą kwotę pieniędzy co inni pracownicy razem wzięci, to otrzyma większe biuro. Takie życie. Tym samym nie jest równa ilość podróży, jakie obaj Conor i Nate musieli odbyć.

Jak widać, nie ma żadnych pretensji i widać to po wywiadach Dany White. Tak jak podczas każdych renegocjacji kontraktu, strony są dla siebie konkurencyjne. Pokazujesz na szali swoją wartość, a oni sprowadzają Cię do poziomu wg którego tyle jesteś dla nich wart. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Tak funkcjonuje biznes. Nie ma w tym nic agresywnego czy jakiejś konfrontacji. Emocje nie są w to zaangażowane.

Komentarze

  • Edward Oncki

    Curwa ale kyrk…

  • FLOWLES

    heheh dobre show nie jest złe. powinni produkować jakieś wenezuelskie telenowele, zaczynają być w tym UFC miszczami

  • FLOWLES

    heheh dobre show nie jest złe. powinni produkować jakieś wenezuelskie telenowele, zaczynają być w tym UFC miszczami