Pierwsze słowa zwycięzców po UFC 197

24 Kwiecień 2016
Pierwsze słowa zwycięzców po UFC 197

Foto: mmafighting.com

Foto: mmafighting.com


Zaczynając od głównej karty i świetnej wygranej Yair Rodrigueza, prezentujemy pierwsze słowa zwycięzców gali UFC 197 w Las Vegas oraz jednego przegranego Ovince’a Saint Preux. Tym razem podsumowanie w wersji Live.

Jon Jones:

To nie jest prawdziwy pas, chcę prawdziwy z powrotem. Zdecydowanie ciężko było mi dzisiaj pociągnąć za spust. Czuję, że wykorzystałem tylko 20% z zasobu swoich technik. Przepraszam, być może wszystko dzieje się z jakiegoś powodu, żebym mógł później znowu pokonać Cormiera. Dzisiaj oglądałem bardziej niż uczestniczyłem w walce. Fizycznie mógłbym stoczyć kolejną walkę, mentalnie czułem że jestem do kitu. Nie czułem, żeby ostatnie wydarzenia odbiły się na moim powrocie, potrzebowałem tej walki. Taka rozgrzewka zanim odzyskam pas. Następna będzie znacznie lepsza, gwarantuję. Bardzo chcę walczyć z Cormierem. We wtorek lub środę wracam na matę treningową. Mam tak wiele do zawdzięczania wielu osobom.

Ovince St. Preux:

Chciałem wyjść i zawalczyć. Jon to P4P, najlepszy zawodnik MMA. Jestem dumny z siebie, że dałem z siebie wszystko. Jones utrzymywał wysokie tempo, w 4 i 5 jeszcze przycisnął. W 2 rundzie trafił mnie potężnym high kickem przez który moja ręka teraz umiera. Musiałem więcej uderzać prawą, dlatego często zmieniałem pozycję na nogach.

Demetrious Johnson:

Nie było game planu, miałem po prostu walczyć. Słyszałem, ze Henry zrobił „argh” z bólu i wtedy wiedziałem, że to będzie jego koniec. To jest walka organiczna, jestem najlepszym zawodnikiem P4P i będę to systematycznie udowadniał.

Edson Barboza:

Wow, po pierwsze dziękuję zbawcy za wszystko. Jestem bardzo szczęśliwy, ciężko na to pracowałem, pracowałem jak pociąg. Trener o tym wie, a gdy tak jest, wtedy nikt nie może mnie powstrzymać. Plan na walkę był taki, żeby wyjść i dać z siebie to co najlepsze a wtedy mogę pokonać każdego. Czuję, że Anthony cały czas próbował kontrować mnie uderzeniem, gdy ja go kopałem. Dziękuję ci Jezu.

Robert Whittaker:

W 1 rundzie czułem się w porządku, ale w drugiej byłem mocno wypompowany z energii. Człowieku, Rafael ma naprawdę twardą głowę. Prawy low kick bolał, aż noga mi się zgięła. To jest twardy gość, wiedziałem ze będzie wojna i dokładnie to mi dał w oktagonie. Mam naprawdę świetnych trenerów, którzy cały czas pracują nade mną. Nie wiem czy nie uszkodziłem ręki w walce.

Yair Rodriguez:

Dziękuję Andre za walkę. Każdego dnia ciężko trenuję i nie przestaję tego robić. Zobaczcie, moi ludzie są zawsze ze mną. Dziękuję wszystkim. Dziękuję za pochwały po nokaucie. Widziałem, że Fili jest otwarty na kopnięcia i skorzystałem z szansy. Jeszcze raz dziękuję.

Komentarze

  • Zawodnik32

    Czekałem na słowa OSP. Właśnie coś mi się tak wydawało, że był przygaszony. Myślałem, że będzie więcej wymówek z jego strony.