Krzysztof Jotko: "Mam obsesję na punkcie bycia kolejnym mistrzem UFC z Europy."

28 Czerwiec 2016
Krzysztof Jotko: "Mam obsesję na punkcie bycia kolejnym mistrzem UFC z Europy."

krzysztof-jotko-ufc-fence

Takiego zwycięstwa nie mogliśmy pozostawić bez słowa komentarza w sprawie, dlatego wczoraj skontaktowaliśmy się z Krzysztofem Jotko (18-1), aby porozmawiać na temat jego walki z Tamdanem McCrorym, wartej dodatkowe 50 tysięcy dolarów. Jak się okazuje, teraz Krzysztof ma nowe hobby a jest nim dążenie do najwyższego trofeum UFC.

Co się zmieniło w Twojej głowie, w stylu, żeby zacząć kończyć walki w UFC (wcześniej same decyzje) i to od razu z bonusem?
– Co się we mnie zmieniło? Myślę, że jestem tym samym Krissem tylko wydaje mi się, że dorosłem i uwierzyłem w swoje umiejętności podczas treningów w American Top Team.

Napisałeś na FB, że czas kończyć wakacje a walczysz średnio co 4 miesiące. Nastawiasz się na galę w Niemczech czy raczej którąś poza Europą?
– Co do gali w Europie, na Hamburg już raczej nie zdążę się przygotować. Zrobiłem sobie wakacje, zrelaksowałem się i objadłem, więc teraz potrzebuje trochę czasu żeby wrócić do formy. Osobiście, chciałbym zawalczyć w okresie październik-listopad-początek grudnia, ale to już nie ode mnie zależy.

Czy piąte zwycięstwo UFC to właściwy moment na rywali z TOP 15 i umocnienie pozycji w rankingu?
– Dla mnie to kolejne zwycięstwo, tym razem z mocnym i doświadczonym rywalem. Myślę, że gdzieś tam się kręcę blisko topowej piętnastki, heh. A co do kolejnych rywali, to wszystko zależy od Joe Silvy. Z kim każe mi się zmierzyć, z takim przeciwnikiem będę walczył.

Trochę zabawne pytanie, ale polscy fani pytali czemu nie było typowego break’a po wygranej?
– Naprawdę chciałem to zrobić, miałem przygotowany numer, ale Tamdan potrzebował dużo czasu żeby dojść do siebie i niestety zajmował środek oktagonu.

I na koniec… przez długi czas byłeś „freelancerem” w kwestii klubu. Czy teraz ATT jest już Twoim bazowym klubem? Jeżeli tak, to dlaczego zmieniłeś zdanie?
– W ATT uwierzyłem w siebie w swoje umiejętności, a także w to, że kiedyś również mogę być mistrzem. Teraz stało się to moją obsesją. Chcę w przyszłości zostać kolejnym mistrzem z Europy. To moje następne marzenie, które spełnię.
W klubie ATT mam wspaniałych trenerów i czuję się tam jak swój. Pomagają mi, dostaję cenne wskazówki i tego właśnie mi brakowało, żebym kogoś obchodził. A co do samych sparing partnerów, to chyba nie muszę ich wymieniać, że są to sami topowi zawodnicy UFC czy Bellatora. Czuje się tam świetnie i to będzie moje miejsce, gdzie będę przygotowywał się do kolejnych walk w UFC.

jotko-wins-mccrory

Komentarze

  • joy

    jak zacznie brać lepsze środki i nie da się złapać to kto wie 😉

  • vamos

    oby się ziściło

  • vamos

    oby się ziściło

  • nono

    nie wiem czy chłopak się kiedys ustatkuje, nie wydaje mi się zeby dotrwał do jakiegoś mistrzostwa ale oczywiście dobrze mu życzę

  • nono

    nie wiem czy chłopak się kiedys ustatkuje, nie wydaje mi się zeby dotrwał do jakiegoś mistrzostwa ale oczywiście dobrze mu życzę

  • oleoo

    Gadać każdy potrafi, dostanie pierwszego szybszego murzynka i sprowadzi go na ziemie, mimo tego życze powodzenia 🙂

  • oleoo

    Gadać każdy potrafi, dostanie pierwszego szybszego murzynka i sprowadzi go na ziemie, mimo tego życze powodzenia 🙂

  • Boruta

    Chłop ma 26 lat, wszystko przed nim. Jak wypracuje swój styl i do niego będzie ciągle dokładał nowe techniki, to przy kupie szczęścia i mocnej szczęce może się udać i tego mu życzę.

  • Boruta

    Chłop ma 26 lat, wszystko przed nim. Jak wypracuje swój styl i do niego będzie ciągle dokładał nowe techniki, to przy kupie szczęścia i mocnej szczęce może się udać i tego mu życzę.

  • Bolo78

    Pewno Krzysiek to najszybciej rozwijajacy sie polski zawodnik w UFC. Do scislej czolowki jeszcze troche , ale ciezka praca i wytrwaloscia moze jeszcze duzo osiagnac. Tak trzymac Krzysiek

  • Bolo78

    Pewno Krzysiek to najszybciej rozwijajacy sie polski zawodnik w UFC. Do scislej czolowki jeszcze troche , ale ciezka praca i wytrwaloscia moze jeszcze duzo osiagnac. Tak trzymac Krzysiek