Łukasz Sajewski omyłkowo zawieszony za doping po walce z Nickiem Heinem

30 Czerwiec 2016
Łukasz Sajewski omyłkowo zawieszony za doping po walce z Nickiem Heinem

sajewski-przegrana-berlin

Zawodnicy Mighty Bulls nie mają szczęścia w kwestii badań antydopingowych, bo po Piotrze Hallmannie będącym pierwszym w historii polskiego MMA, któremu badania wykazały obecność dopingu, o mały włos mogliśmy mieć drugiego fightera ze wskazaniem na „dopalacze” w walce.

Na oficjalnej stronie polsatsport.pl, ukazał się wywiad z Łukaszem Sajewskim, gdzie trójmiejski zawodnik przyznał, iż po pierwszej porażce w karierze, w jego organizmie wykryto niedozwoloną substancję:

Po porażce z Nickiem Heinem chcieliśmy szybko wrócić do gry i celowaliśmy w październikową galę w Dublinie. Niestety w próbkach badań antydopingowych pojawiły się niedozwolone substancje, a wyniki były pozytywne. Zostałem zawieszony do momentu wyjaśnienia całej sprawy. Po kilku tygodniach otrzymaliśmy informację, że laboratorium popełniło jakiś błąd, a wynik został zweryfikowany na negatywny. Gdyby nie zamieszanie z badaniami pewnie miałbym na swoim koncie już dwa pojedynki w UFC.

Zapytany o szczegóły, odpowiedział:

Dostałem tylko informację, że coś poszło nie tak i do wyjaśnienia moje występy zostają zawieszone. Od strony formalnej dokładnie nie wiedziałem jak wszystko przebiegało, ale na szczęście po dwóch miesiącach sprawa została wyjaśniona. Szkoda, że w tamtym momencie karta walk gali w Dublinie była już zamknięta.

Ciekawe ile podobnych przypadków było na przestrzeni czasów wprowadzenia profesjonalnych badań w UFC? Tymczasem, Łukasz już w tę niedzielę wylatuje do Las Vegas, gdzie zmierzy się z niebezpiecznym Gilbertem Burnsem.

Komentarze

  • RZDZ

    może i na dobre wyszło. nie przyjdzie mu do głowy brać byle gówna bo poczuł jak smakuje potencjalne złapanie 😀 no i teraz do Vegas leci! no ale serio to dobrze że wyjaśnili pomyłkę, to tylko pokazuje, ze poważnie to traktują i dbają o prawdziwość i wiarygodność.

  • RZDZ

    może i na dobre wyszło. nie przyjdzie mu do głowy brać byle gówna bo poczuł jak smakuje potencjalne złapanie 😀 no i teraz do Vegas leci! no ale serio to dobrze że wyjaśnili pomyłkę, to tylko pokazuje, ze poważnie to traktują i dbają o prawdziwość i wiarygodność.