Derrick Lewis nie jest fanem zestawienia z nieznanym Marcinem Tyburą, liczy na inną opcję

12 Październik 2016
Derrick Lewis nie jest fanem zestawienia z nieznanym Marcinem Tyburą, liczy na inną opcję

Foto: ufc.com

Foto: ufc.com


Jeżeli wziąć pod uwagę staż i osiągnięcia obu fighterów w oktagonie UFC, z zewnątrz zestawienie bardziej doświadczonego Derricka Lewisa (16-4) z Marcinem Tyburą (14-2) było zaskakujące, ale zostało pozytywnie odebrane w kontekście szansy awansu dla Polaka. Po odwołanej gali w Manili, Amerykanin po cichu liczy jednak na zawodnika oferującego coś więcej.

To było dziwne zestawienie. Chciałem walczyć z Werdumem, ale nie zapłaciliby mi tyle ile chciałem za ten pojedynek. No to chciałem wobec tego zmierzyć się z Travisem Brownem, w sumie nawet jeszcze przed Werdumem. Nagle pojawili się z ofertą walki z Marcinem Tyburą i zaoferowali mi więcej niż za Werduma. Powiedziałem „OK” i zgodziłem się. Nie wiem dlaczego nie chcieli mi dać tyle samo przy walce Werduma.

Ponadto w programie The MMA Hour, Derrick powiedział, że potencjalny termin kolejnego pojedynku to końcówka tego roku:

Mówią coś o moim pojedynku w kontekście grudnia w Albany (Nowy Jork), ale to dosyć późno. Przeciwko rywalowi z Polski. Zobaczymy, może po drodze wyniknie coś lepszego. Overeem, Hunt, Travis Brown, Werdum, może walka o pas (śmiech). Nie słyszałem wcześniej o Marcinie, nie wiem nawet jak wymówić jego imię. Ludzie pytali mnie z kim walczę, a ja odpowiadałem, że z jakimś gościem z Polski. Wziąłem to, bo UFC dało mi nową umowę, większe pieniądze i postanowiłem potraktować ten pojedynek serio, ale ciężko było mi to traktować na poważnie. Manager powiedział mi, że zestawią mnie z tym samym przeciwnikiem. Nie dbam o to, chcę po prostu jak najlepszej walki.

Zestawiony w drugiej walce wieczoru na Filipinach, zamierzał ostatecznie potraktować Marcina jako przykład dla innych:

W tej walce planowałem dać z siebie wszystko już w pierwszej rundzie, skończyć go i udowodnić coś po mojej ostatniej walce z Nelsonem. Chciałem wyjść bardziej agresywny.

Tuż po odwołaniu gali z udziałem obu fighterów, w oficjalnym komunikacie padło słowo „rekompensata” dla niedoszłych uczestników:

Wciąż czekamy (na zapłatę). Nie podoba mi się określenie „rekompensata”. Ścinałem 30 funtów do tej walki. Cierpiałem, chciałem zjeść kurczaka, ale nie mogłem. Chcę przynajmniej wypłaty równej podstawy za walkę.

Komentarze

  • vamos

    rozdali już bonusy za ufc 204?

    • W. Mrozowski

      Zawsze ogłaszają od razu.

      • vamos

        umknęło mi, miałem nadzieje że Stasiak coś zgarnie

  • Łukasz

    ale zarobków nie ujawnili jeszcze?

    • Łukasz

      Ciekawe ile Hendo zgarnął odprawy:)
      Na UFC 199 ładną sumkę przytulił.

    • Łukasz

      Ciekawe ile Hendo zgarnął odprawy:)
      Na UFC 199 ładną sumkę przytulił.

  • Zawodnik32

    Jak nie jest fanem tego zestawienia i jak nie zna Tybury, skoro sam po walce Marcina z Pestą zaproponował to starcie ?

    • W. Mrozowski

      Proste, nie znał więc chciał poznać 🙂

  • Zawodnik32