Mark Hunt wniósł pozew przeciwko UFC i Brockowi Lesnarowi

11 Styczeń 2017
Mark Hunt wniósł pozew przeciwko UFC i Brockowi Lesnarowi

Foto: ufc.com

Foto: ufc.com


Marh Hunt jest jak słoń i nie chodzi bynajmniej o rozmiary, lecz o fakt, że Nowozelandczyk również nie zapomina wyrządzonych mu krzywd. Tak jak obiecał, słowa dotrzymał i wniósł do sądu pozew przeciwko obecnemu pracodawcy oraz Brockowi Lesnarowi, którego przyłapano na używaniu niedozwolonych substancji przed ich starciem na UFC 200. Obie sprawy mają bezpośredni związek ze sobą.

W wystosowanym zażaleniu, Hunt powołuje się m. in. na nieproporcjonalny podział zysków UFC, stosowanie przymusu umownego i przede wszystkim przyzwolenie na pojedynek zawodników będących na dopingu. W tym ostatnim powołuje się również na inne, podobne przypadki takie jak Belfort vs. Jones, wskazując przy tym, że negocjacje UFC i Lesnara zaczęły się dużo wcześniej niż 4 miesiące przed jubileuszową galą, wymagane jako okres testowy USADA przed odzyskaniem licencji zawodniczej.

Tym samym, Mark będzie dochodził odszkodowania wyrównawczego, za poniesione szkody i straty moralne. Mimo zmiany statusu na walka nierozstrzygnięta, jego zdaniem w żaden sposób nie rekompensuje to wyrządzonej mu szkody, również finansowej. W wywiadzie dla ESPN podsumował:

Chcę, żeby UFC zrozumiało, że to nie jest OK aby kontynuowali to co robią. Oni pozwalają innym to robić. Mieli okazję skonfiskować jego pieniądze, bo jest oszustem, ale nie zrobili tego. Jaką wiadomość wysyłają do chłopców i dziewczynek, którzy kiedyś chcą być fighterami? Ich wiadomość brzmi „Musisz jedynie oszukiwać w ten sposób i będzie OK.” W społeczeństwie popełniasz przestępstwo i płacisz za nie. Dlaczego w MMA jest inaczej? To jest biznes, który polega na zadawaniu krzywdy, więc jest jeszcze gorzej. Powinni być z tego rozliczani.

W powyższym pozwie, „Supersamoan” domaga się od pracodawcy zadośćuczynienia 2,5 mln dolarów. Mimo swoich zamiarów, Mark Hunt zaakceptował pojedynek z Alistairem Overeemem, z którym zmierzy się na UFC 209. Jak wyjaśnia, jego rodzina musi z czegoś żyć.

Komentarze

  • Primo

    BRAWO , mimo wszystko