Zakażenie gronkowcem eliminuje Marcina Prachnio ze styczniowej walki o pas ONE Championship

03 Styczeń 2017
Zakażenie gronkowcem eliminuje Marcina Prachnio ze styczniowej walki o pas ONE Championship

Foto: One Championship

Foto: One Championship


Paskudne rozpoczęcie roku dla Marcina Prachnio (12-2), który jest niezdolny do udziału w najważniejszym wyzwaniu w dotychczasowej karierze. Tym samym polscy fani nie zobaczą go 14 stycznia na ONE Championship: „Quest for Power” w Dżakarcie, gdzie miał walczyć o najwyższe trofeum z mistrzem Vitaly Bigdashem (8-0).

Po krótkiej rozmowie z Marcinem, usłyszeliśmy szczegóły „kontuzji” jak określiła to federacja w oficjalnym newsletterze:

Niestety od kilku tygodni zmagałem się z bakterią gronkowca, przez którą mam liczne infekcje i niestety nie wygoją się do walki. Byłem zaskoczony jak ONE zareagowało i zaangażowało się w to, abym szybko wyzdrowiał.

Polak zadebiutował w azjatyckim ONE Championship na początku 2016, wygrywając trzy pojedynki z rzędu. Włodarze oficjalnie nie wypowiedzieli się co dalej, ale Marcin jest dobrej myśli i liczy, że pozycja pretendenta nadal będzie jego:

Przypuszczam, że potem ja dostanę walkę. Będę gotowy już na marzec. Jeżeli nie, to po prostu pokonam kolejnych rywali i tyle.

W miejsce Prachnio wszedł niedawny zwycięzca pojedynku z Michałem Pasternakiem, Aung La Nsang (19-9).

bigdash-sang-one-plakat

Komentarze

  • boohmacher

    Szkoda ze Prachnio wypadl, nie mniej jednak chetnie zobacze jak pogromca Pasternaka poradzi sobie z Bigdashem.