Marcin Bandel będzie walczył na majowej gali w Niemczech

04 Luty 2017
Marcin Bandel będzie walczył na majowej gali w Niemczech

Po listopadowej przegranej w Brazylii, jedyne co pozostaje dla 27-letniego Macina Bandela (16-5), to wrócić na matę i jeszcze mocniej zacisnąć zęby. W krótkiej rozmowie, reprezentant Łodzi opowiedział nam o ostatnich wydarzeniach w jego zawodowej karierze i dalszych planach.

Na pewno będę walczył w maju, w Niemczech. Może jeszcze gdzieś wcześniej, zobaczymy. W styczniu wygrałem na zawodach Dragons Den Cup. To pierwsze tego typu zawody w Polsce, gdzie walczyliśmy bez punktów aż do poddania. W sumie trzy pojedynki i trzy dźwignie na nogi. Jestem bardzo zadowolony. To była grupa „88 invitation”, czyli ośmiu najlepszych grapplerów, wyłącznie na zaproszenie.

Standardowo, dzień zawodnika bez kontuzji to dzień stracony, dlatego ostatnie tygodnie to również czas naprawy bieżących urazów:

Zerwałem mięsień piersiowy, teoretycznie nie musiałbym tego robić, ale w pewnych sytuacjach odczuwam skutki. Wszystko jest zrośnięte, ale chcemy go teraz podciągnąć. To bezinwazyjny zabieg.

W rozmowie nie zabrakło też krótkiej analizy listopadowego pojedynku z Allanem Zunigą:

W pierwszej rundzie czułem się jakbym był na treningu, robiłem co chciałem. Popełniłem błąd, bo chciałem za wszelką cenę ubić swojego rywala i coś udowodnić. Dziwne, bo jeszcze chwilę wcześniej robiłem przygotowania z bardzo mocną ekipą 5 po 5 rund i dosłownie miałem formę życia.

Od czasu zakończenia przygody z UFC, z powrotem jako zawodnik kategorii półśredniej, „Bomba” wygrał trzy pojedynki a jeden z nich przegrał. Z niecierpliwością czekamy co przyniosą kolejne miesiące.

Komentarze

  • boohmacher

    Czekamy teraz na ogloszenie przeciwnika. Fajnie jakby Bomba jeszcze wrocil do FENu bo jest tam wielu zawodnikow w 77 z ktorymi chetnie bym go zobaczyl.

  • Vald

    Bandelowi przydałby się taki trener jak Mirek Okniński, który wykorzystałby jego umiejętności i skutecznie poprowadził go w trakcie walki.