Oficjalna zapowiedź biografii Joanny Jędrzejczyk

21 Luty 2017
Oficjalna zapowiedź biografii Joanny Jędrzejczyk

Już 1 marca w księgarniach i salonach prasowych w całej Polsce, rozpocznie się oficjalna sprzedaż biografii mistrzyni UFC Joanny Jędrzejczyk. Szykuje się sporo ciekawych wątków, dzięki którym dowiecie się jak krok po kroku JJ doszła dzisiaj do tego, co dzisiaj określa się mianem największego osiągnięcia w świecie sportów walki. Cena to 34,99 złotych.

Przemysław Osiak: 

O to, czy nadszedł właściwy czas na napisanie książki, zapytałem Joannę w trakcie Balu Mistrzów Sportu za rok 2015, w którym wygrała trzy walki o mistrzostwo świata UFC, a tamtego wieczoru odebrała nagrodę za 7. miejsce w Plebiscycie „Przeglądu Sportowego” i TVP na najlepszego sportowca Polski. Pokiwała głową i wtedy właściwie stało się jasne, że zrobimy to razem. Pracę nad autobiografią zaczęliśmy wiosną, gdy w Olsztynie „JJ” przygotowywała się do najtrudniejszej walki w życiu, z Claudią Gadelhą w Las Vegas. Mimo zmęczenia treningami, które momentami było ogromne – Asia sama wspomina ten okres jako bardzo trudny pod względem fizycznym i psychicznym – wybierała dni, w które mogliśmy rozmawiać w jej mieszkaniu. Jest osobą, która zawsze daje z siebie sto procent, dlatego za każdym razem, po paru godzinach słuchania, wracałem do Warszawy z cennym materiałem. Na tę książkę złożyło się także kilkadziesiąt wywiadów, których Asia udzieliła mi od 2014 roku. Powstawały m.in. w Las Vegas i Nowym Jorku, gdzie w 2016 roku najlepiej walcząca kobieta w historii polskiego sportu wygrała dwie kolejne walki o tytuł.

Joanna Jędrzejczyk:

Cieszę się, że ta książka powstała. Ludzie zobaczą w niej inną Joannę, poznają przebieg mojej dotychczasowej kariery i przekonają się, że w życiu naprawdę warto marzyć, warto ciężko pracować. Mogę obiecać, że przy lekturze tej książki będzie wesoło, a momentami dramatycznie. Jednak jestem pewna, że każdy wyciągnie z niej coś dla siebie.

Fragment książki „Wojowniczka”

Przypomniało mi się ćwiczenie, którego Ernesto nauczył mnie w Holandii. Stanęłam obok worka treningowego, objęłam go jedną ręką, dyktowałam zawodnikom tempo i klepałam w górną, środkową lub dolną część worka. Uczeń miał za zadanie kopnąć tam, gdzie chwilę wcześniej znajdowała się moja dłoń. Proste. Klepnęłam z prawej strony. Koleś popełnił błąd. Kopnął mnie w lewą dłoń, którą trzymałam worek. Wygięłam się z bólu. Pierwsza myśl – chłopaki mnie zabiją. Druga – do walki o zawodowe mistrzostwo świata World Budokai Federation z Japonką Azumą zostało tylko dziesięć dni. Sama nie wiedziałam, co gorsze.

Złapałam się za dłoń. Nie zdziwiłabym się, gdyby ból za chwilę ją rozsadził. Jakby ktoś podgrzał ją o kilkadziesiąt stopni i jednocześnie pogryzły ją pszczoły, bo momentalnie spuchła.

Oby nie była złamana – zaklinałam los, pędząc do łazienki. 

Odkręciłam kurek z zimną wodą. Wybiłam trzy palce lewej dłoni: wskazujący, serdeczny i mały. Stawy były w opłakanym stanie. Załamałam się, ale dokończyłam trening.

 – I tak nie odwołam tej walki – zawzięłam się. 

W nocy nie mogłam spać, więc rano nawet przez chwilę nie łudziłam się, że to wszystko zły sen. Musiałam powiedzieć trenerom. Bałam się, że Paweł i Szymon wyrzucą mnie z klubu. Był początek lutego. Chwycił mróz, porobiły się ślizgawki po roztopach. Wymyśliłam ściemę, że wyrżnęłam na chodniku, a próbując się ratować, uderzyłam łapą o ścianę. 

Fatalnie. Jadę do szpitala, Paweł – zakomunikowałam. Brzmiałam przekonująco.

Na pogotowiu bankowo spędziłabym parę godzin. Pojechałam do znajomego ortopedy, ale i tak kolejka była ogromna. Ludzie targowali się o miejsce jak na bazarze. Siedziałam tam ze łzami w oczach, zdruzgotana. A wchodźcie sobie pierwsi, jest mi już wszystko jedno. Z bólu zgrzytałam zębami. Najbardziej bałam się o walkę. Występowałam przecież tak rzadko. A to moja kochana Japonia, pojedynek o mistrzostwo świata. Lekarz zrobił mi szybkie prześwietlenie. 

Usztywniamy rękę w szynie na dwa tygodnie. Zero zginania palców – to nie brzmiało najlepiej.

Ale panie doktorze, ja mam za chwilę walczyć – protestowałam. 

Ortopeda nie zamierzał się ze mną kłócić.

Jak pani chce.

Już ja wam wszystkim pokażę. Polecę tam i wygram tę walkę nawet jedną ręką” – postanowiłam, nadal cholernie rozżalona.

Komentarze

  • Zawodnik32

    Poprosimy o spis najważniejszych faktów z książki :]

    • W. Mrozowski

      Jak będzie konkurs na książkę, to sami sobie spiszecie i mi podacie gotowe 😉

  • moon

    Jak zwykle Borka nie mogło zabraknąć na okłądce… 🙂 Wszedzie sie wkreci ekspert od wszystkiego. Nie za wczesnie na biografie JJ? Mysle ze lepiej by zrobila wydajac ja po zakonczeniu kariery.

    • Zawodnik32

      Ja czekam na taką książkę od Andersona Silvy. Już czas !