Demian Maia przestał koncentrować uwagę na walce o pas UFC

07 Marzec 2017
Demian Maia przestał koncentrować uwagę na walce o pas UFC

Scenariusza remisu w pierwszej walce Woodley’a z Thompsonem, mało kto byłby w stanie przewidzieć, przez co wizja pasa dla naturalnego pretendenta, oddaliła się o przynajmniej jeden pojedynek. Mimo tego, Demian Maia (24-6) wydaje się nie przejmować tym, na co nie ma wpływu:

Kiedy przestałem tak bardzo koncentrować się na pasie, moje pojedynki zaczęły być lepsze. Uświadomiłem sobie, że moją misją jest coś więcej niż bycie mistrzem, to także szerzenie wizji jiu jitsu. To również uczyć i robić rzeczy, które są ważniejsze w życiu niż tytuł. Byłoby miło być mistrzem, ale to nie zależy tylko ode mnie. Muszę zostać wybrany do tej pozycji, a żeby tak było, muszę wygrywać walki. Jako sportowiec oczywiście jestem lekko sfrustrowany, ale mam w życiu większe cele niż to.

Choć nikt niczego nie obiecał mu w 100%, jego kolejny pojedynek z niebezpiecznym Jorge Masvidalem, powinien być już pewną przepustką do walki o tytuł:

Nikt mi nie gwarantował, że po wygranej dostanę szansę o pas, ale to raczej oczywiste. Muszę tam wyjść i wygrać, niekoniecznie muszę go skończyć.

Choć ciężko wskazać wyraźny powód, dla którego UFC trzyma Brazylijczyka z dala od możliwości przejęcia mistrzowskiego tytułu, na światło dzienne często wystawia się argument finansowy:

Wszyscy powtarzają, że ten sprzedaje walki a ja nie potrafię. Ludzie wierzą w kłamstwa, gdy słyszą je wielokrotnie powtarzane. Waga półśrednia to ostatnio dywizja, w której ciężko dobrze sprzedać fanom jakiś pojedynek. Wierzę jednak, że moja walka o pas sprzedałaby się lepiej niż Thompsona z Woodley’em. Myślę, że zrobiłbym to lepiej. Bardzo lubię obu, ale ich starcie było bardzo nudne. Nikt nie przycisnął tempa.

W listopadzie Demian będzie obchodził 40 urodziny i choć samemu nie wywiera na sobie dodatkowego ciśnienia, to czas gra rolę w jego przypadku:

Nie myślę o tym kiedy chciałbym zakończyć karierę. Daję sobie przynajmniej jeszcze 2 lub 3 lata. Jeżeli po tym spadnie moja siła i moja szybkość, to nie będę mógł dalej walczyć.

Pojedynek z Masvidalem odbędzie się 13 maja na UFC 211, tej samej gali na której Joanna Jędrzejczyk i Stipe Miocic będą bronili swojej pozycji mistrzowskiej.

Tagi

Komentarze