„Planuję dać z Guilerme efektowną walkę w stójce.” – Sebastian Kotwica przed TFL 11

31 Marzec 2017
„Planuję dać z Guilerme efektowną walkę w stójce.” – Sebastian Kotwica przed TFL 11
foto.: fen-mma.com

Wszystkich uczestników TFL 11 już dzisiaj w południe czeka obowiązkowe spotkania twarzą w twarz, podczas oficjalnego ważenia w Kraśniku. Tymczasem, porozmawialiśmy z Sebastianem Kotwicą, który zeszły i bieżący rok zamyka bilansem czterech zwycięstw z rzędu i już w sobotę liczy na piąte w starciu z Guilerme Cadeną Martinsem.

Kiedy dowiedziałeś się o tym, że stoczysz 2 walki w 3 tygodnie i która była pierwsza?

Dowiedziałem się o tym już przed wylotem do Stanów. Miałem więc czas, żeby polecieć do USA i potrenować, więc wszystko było zaplanowane. Szybciej chyba wiedziałem o FEN niż o Thunderstrike Fight League 11. To była dość ryzykowna taktyka, ale walka na FEN była dla mnie ważna i na szczęście wszystko dobrze się poukładało i mogę zawalczyć na obu.

Na trailerze TFL 11 powiedziałeś, że pojedynek z Guilherme Cadeną, to jeden z trudniejszych jakie Ciebie czekają. Co dokładnie skłoniło Cię do takiej wypowiedzi?

Chciałbym, żeby każda walka była lepsza od poprzedniej. To jest mocny zawodnik, czarny pas BJJ, jak się niedawno okazało. Także mocne dla mnie wyzwanie i cieszę się, że będziemy mogli zrobić tę walkę.

To jest Twoim zdaniem pełnowymiarowy fighter MMA? Bo styl w jakim kończy rywali wskazuje tylko i wyłącznie na parter.

Dlatego planuję walczyć w stójce, zawalczyć efektownie. Dzięki czemu pojedynek będzie wyglądał efektownie dla kibiców, dla organizatora, żeby całość dobrze wyglądało. Czyli nie turlać się w parterze, głównie stójka.

Niedawno wyszło na jaw, że UFC wraca do Polski i wspomniałeś również w trailerze, że ten rok będzie testem czy nadajesz się do pierwszej ligi. Masz wobec tego większe plany w związku z galą w Gdańsku?

Tak, każdy zawodnik który do czegoś dąży, wdraża UFC w swoje plany. Dlatego tak dynamicznie robię te walki czasowo, chciałbym zrobić jak najwięcej wygranych z rzędu, zawalczyć jeszcze gdzieś za granicą, może w Stanach jak się uda. Cały czas mam gdzieś wizję tego UFC i muszę robić wszystko co w mojej mocy.

Czy ten pomysł zrodził również podczas tego wyjazdu do Stanów Zjednoczonych? Miałeś okazję porównać swoje umiejętności do światowej czołówki.

Tak, coś w tym jest.

Ktoś ci tak powiedział, że nadajesz się do UFC, tudzież sam zauważyłeś że nie odstajesz od pozostałych?

No tak jakbyś przewidział przyszłość (śmiech). Jeden z trenerów w Jackson’s MMA, który prowadzi treningi z zapasów i elementów klinczu powiedział, że widzi mnie w UFC i że powinienem tam walczyć. Druga sprawa to fakt, że miałem właśnie okazję trenować z weteranami UFC, którzy byli lub są w UFC, Bellatorze i innych amerykańskich organizacjach.

Nie mógłbym pominąć tematu Adama Maciejewskiego, ponieważ obaj pochodzicie z Kraśnika. Twoje przewidywania na dzisiejsze starcie z Princem McLeanem?

Tak akurat się złożyło, że on walczy dzień przede mną. Oczywiście, że stawiam na Adama.

Tagi

Komentarze

  • Bolo78

    Lubie Sebastiana i mam nadzieje ze ,osiagnie swoj cel choc wydaje mi sie ze jeszcze sporo wody powinno uplynac zanim zrealizuje swoj plan. Walczak jest, a to sie cenni narazie jednak skupilbym sie na zdobywaniu doswiadczenia w Polsce i szlifowania techniki.