Wściekły Peter Sobotta: „Emil Meek ma dużą siekierę, ale małe jaja.”

15 Marzec 2017
Wściekły Peter Sobotta: „Emil Meek ma dużą siekierę, ale małe jaja.”

Szalony dzień słownych ataków na polskim rynku MMA, jeszcze nie uznajemy za zamknięty. Najpierw Andryszak szukał nowych wyzwań, Mysiala zaatakował mistrza ACB, Sokoudjou kontratakuje Jurkowskiego, a teraz Peter Sobotta wylewa emocje na Emila Meeka, który wg jego wersji odrzucił walkę UFC.

W zeszłą środę UFC zaoferowało mi walkę z Emilem „Valhallą” Meekiem na gali w Sztokholmie. Przez ponad 20 zawodowych walk, nigdy nie wycofałem się z żadnego wyzwania. Walczyłem z Jamesem Wilksem w Kanadzie już w drugim starciu dla UFC, podjąłem się Borysa Mańkowskiego w Warszawie i Kyle’a Noke w Australii. Nie muszę nawet mówić, że zaakceptowałem je w mgnieniu oka.

Byłem zszokowany i zawiedziony, gdy dowiedziałem się, że kilka godzin temu Meek odrzucił naszą walkę.

ON NAZYWA SIEBIE VALHALLA! W nordyckiej mitologii, Valhalla to ostatni punkt podróży dla wszystkich wojowników, którzy dowiedli swojej odwagi i którzy umarki w walce. Miałem mnóstwo szacunku dla Meeka idąc do tej walki, bo miał jaja walczyć z Toquinho, jeden z najtrudniejszych stylistycznie pojedynków w wadze półśredniej. Teraz odrzuca walki, więc powinien poszukać sobie nowej ksywki. Valhalla jest tylko dla dzielnych wojowników. Meek nosi ze sobą ogromną siekierę, ale najwyraźniej ma małe jaja!

Majowa gala w Sztokholmie, zaczyna wręcz emanować biało czerwonymi barwami, więc mamy nadzieję, że kandydatura Petera nadal aktualna jako tego, który wyzwania nie odrzucił.

Komentarze