Błachowicz pomyślnie przeszedł operację złamanego kciuka

20 Kwiecień 2017

Jan Błachowicz nie składa broni i mimo gromów po niedawnej porażce z Patrickiem Cumminsem na UFC 210, rozpoczął od łatania ran, by móc wrócić do ośmiokątnej klatki. Najpierw jednak wspomniane rany wojenne, a konkretnie złamany kciuk, którym postanowił się zająć w pierwszej kolejności.

Już po operacji. Trochę w głowie jeszcze szumi po narkozie, ale czuję się bardzo dobrze. WIELKIE dzięki dla dr Konrada Malinowskiego za fachową opiekę i naprawdę mile spędzony czas przed jak i po operacji. Oraz zespołowi z Centrum Medyczne MML za organizację całego procesu naprawczego.
Na tym nie kończę. Wrócę do treningów tak szybko jak to będzie możliwe. Razem z moim sztabem trenerskim – Piotr Jeleniewski, Robert Złotkowski i Kamil Umiński analizujemy, co było przyczyną braku dostawy paliwa po tak krótkim czasie.
Dalej WALCZĘ.

Póki co, były mistrz KSW wygrał jedynie dwa z sześciu pojedynków na umowie z UFC, jednak wciąż pozostaje na kontrakcie z amerykańskim pracodawcą. W zależności od rehabilitacji urazu, byłby świetnym kandydatem do rozpiski jesiennej gali UFC w Polsce, na którą z pewnością przyciągnie swoją rzeszę fanów.

Komentarze