UFC 210: Anthony Johnson zakończył karierę po przegranej walce rewanżowej z Cormierem

09 Kwiecień 2017

„Gdy raz się poddasz, to już zawsze będziesz się poddawał” – powiedział Daniel Cormier w jednym z wywiadów, nawiązując do sposobu w jaki skończył Anthony’ego Johnsona (22-6) za pierwszym razem, co w 100% odnalazło swoje potwierdzenie, a nawet w 101%, bo tym razem zadusił go jeszcze szybciej. Ku zaskoczeniu wszystkich, dwukrotny pretendent miał już przygotowaną płomienną przemowę na tę ewentualność.

Nie mam żadnej wymówki, przegrałem grę z lepszym facetem. Szacunek dla DC… gdzie moi trenerzy?

Potrzebuję, żeby moi trenerzy szybko tutaj weszli. Nie wiem gdzie jest Henry, widzę Neila… chodź tutaj szybko. To jest coś co muszę zrobić, kocham Was wszystkich. Powiedziałem, że Was kocham!

I wtedy się zaczęło:

To była moja ostatnia walka. Nie mówiłem o tym nikomu, nie wiedział o tym nawet również Dana White, nikt nie wiedział. Wiedzieli o tym trenerzy, rodzina i przyjaciele. Nie chciałem się rozpraszać, ale… dziękuję, że byliście tu dla mnie.

Zdecydowałem się na to, ponieważ oddałem się innej pracy, czemuś co chciałem robić od dawna. Ta praca nie ma nic wspólnego z MMA. Jestem zmęczony byciem okładanym przez rywali, czy też tarzaniem się z nimi. Dobrze się z Tobą bawiłem Joe, dobrze bawiłem się w UFC, było mi dobrze w czasach ZUFFA, Bruce Buffer, Heidi, Dana, Dean, wszyscy… dziękuję. Nigdy przenigdy Was nie zapomnę. Czyż może być lepsze miejsce na zakończenie tego niż Buffalo w Nowym Jorku?

Dziękuję każdemu kto wierzył we mnie i słuchał mnie. Jesteście moimi prawdziwymi przyjaciółmi i rodziną. Musze to powiedzieć… wielki szacunek dla Goldiego. Nie mógł tutaj być, ale Mike’u Goldberg, pokój z Tobą. Hej Daniel, dziękuję dziękuję.

I mój człowiek, Jon Jones. Wiem, że nie dałeś fanom walki jakiej oczekują, ale  może w następnym życiu się to uda. Mam do Ciebie wyłącznie szacunek, głowa do góry.

Miesiąc temu Anthony obchodził dopiero 33 urodziny, jego zawodowa kariera trwała niecałe 11 lat. Zaczynał jako fighter kategorii półśredniej, by dzisiaj zakończyć historię MMA na 1 miejscu dywizji półciężkiej. Mamy nadzieję, że szybko zmieni decyzję i usłyszymy jeszcze kilka „grzmotów” w ośmiokątnej klatce.

Komentarze