UFC 210: Patrick Cummins pokonał Jana Błachowicza większościową decyzją

09 Kwiecień 2017
UFC 210: Patrick Cummins pokonał Jana Błachowicza większościową decyzją

Za nami kolejny pojedynek Jana Błachowicza, który stoczył zażarty bój na pełnym dystansie, gdzie niestety minimalnie lepszy okazał się jego rywal, Patrick Cummins. Oto szczegółowy przebieg walki z UFC 210 w Buffalo.

Runda 1.

Obaj zawodnicy zaczęli od mocnego tempa. Sporo wymian w których lepiej pokazał się Polak, bo chwilę po rozpoczęciu trafił Cumminsa sierpem, który posłał go na deski. Amerykanin przeżył baraż ciosów i wstaje. Po kolejnym ataku już krwawi z nosa. Do końca rundy tempo wymian zostało utrzymane, po obu stronach widać delikatne oznaki zmęczenia. Koniec rundy. Polak od razu zawiesił ręce na siatce, widać że te 5 minut kosztowało go sporo energii.

Runda 2.

Jan trafił serią, która delikatnie ugięła nogi Amerykanina. Ten  poszedł w defensywny klincz i zepchnął Janka pod klatkę. Rozerwanie, Patrick mocno krwawi nie tylko z nosa, ale również z czoła. Patrick czuje, że wygrana wymyka mu się z rąk i wchodzi z rozmachem w nogi. Ucieczka nie pomogła, Błachowicz ląduje z impetem na plecach. Próba kimury, ale ucieczka i mocna seria G&P na twarz Janka. W końcu udaje mu się wstać i samemu próbuje obalenia, skutecznie ale tylko chwilę. Janek zachodzi za plecy, Patrick obraca pozycję, próbuje podcięcia. Świetna kombinacja lewy, prawy i high kick, który mógłby znokautować gdyby był celny. Wymiany, Błachowicz podpiera się na kolanach wyraźnie zmęczony. Jeszcze jedna próba obalenia ze strony Janka i koniec rundy. Energetycznie Patrick wydaje się ciut bardziej żwawy.

Runda 3.

Błachowicz daje sygnały zmęczenia, unosząc ręce i łapiąc oddech jeszcze przed rozpoczęciem. Cummins od razu napiera i trafia, spycha pod siatkę. Rozerwanie, Polak próbuje trafić hakiem ale Patrick schodzi z ciosu i obala technicznym obejściem. Garda, presja głową na twarz ale Janek kontruje próbą balachy. Cummins po raz kolejny próbuje dźwigni na kark, Janek ucieka z ziemi, skutecznie. Błachowicz latające kolano, ale spudłował. Amerykanin przechwycił głowę i posyła kilka kolan, sędzia upomina go aby uważał na faul w czubek głowy. Polak ratuje się oddaniem pozycji i kładzie się do żółwia i na plecy. Patrick obija go do końca rundy, statystyki wyświetlone w rogu pokazują bezwzględną różnice uderzeń w rundzie 2 i 3 dla Patricka Cumminsa.

Sędziowie wskazali większościową decyzję 29-28, 29-28, 28-28 na korzyść Amerykanina.

Komentarze

  • Lamikoboy

    Wstyd mi za Janka. Przypomnę tylko niektóe jego wypowiedzi z Q&A :
    -kondycja na sparringach była bardzo dobra
    -w tej chwili nie posiada słabych stron
    -Cummins nie ma szans w tej walce
    -w przypadku parteru, zamierza szybko wstawać, nie będzie szukał poddań

    Szok,Janek miał go na wyciagniecie ręki, po czym kompletnie i doszczętnie wysiadło mu Cardio. Miał sły tylko na 3 minuty walki. Cummins mimo oklepu w pierwszej rundzie ogarnął się, a taktyka Janka od drugiej rundy to szukanie poddań w parterze i nadzieja na lucky punch. Po tym co pokazał dzisiaj i jego satystykach z pięciu ostatnich walk 1-4, to śmiało można twierdzić, że jest już na wylocie z UFC, bo chyba nikt w takiej formie nie chce go oglądać. Może ACB ? Szkoda, pewnie każdy z Jankiem wiązał największe nadzieje w UFC, zwłaszcza po świetnym debiucie. Okazał się największym rozczarowaniem.

    • W. Mrozowski

      Był zmotywowany, być może za mocno chciał przez to skończyć co pokazuje przebieg 1 rundy.

      • Lamikoboy

        może i był motywowany, ale to nei wystarczy gdy kondycji brak 🙁

        • Lamikoboy

          W ogóle co się stało, że Janek miał kondycje tylko na 3 minuty Walki? Omielańczuka jeszcze bym zrozumiał, Janka już nie.

    • Zawodnik32

      Szkoda, szkoda. Kondycja wysiadła co było sporym zaskoczeniem. Dziwne było to, że nie potrafił skończyć rywala w stójce. Niezły mętlik teraz musi mieć w głowie.

  • Bolo78

    Ja sobie walke jeszcze raz obejrzalem na spokojnie, i jak pisalem wczesniej jestem Janka kibicem od samego poczatku i szanuje go jako sportowca. Po tym jednak pojedynku pozostal straszny niesmak, bo po pierwsze kondycji zero, po drugie brak pomyslu po pierwszej rundzie, po trzecie legendarna polska sila poszla w pizdu…

  • moon

    Cummins wygląda jak menel spod budki z piwem. To kolejny przeciwnik polskiego zawodnika z wyglądem „smakosza tanich win” ( poprzedni chyba z Tyburą albo omielańczukiem nie pamietam), ktory rozbija naszego zawodnika. Janka nie moge juz sluchac jaki to on jest swietnie przygotowany. Totalne dno.