FEN 17: Michał Oleksiejczuk znokautował Nosiglię w 1 rundzie i kolejny raz wyraził gotowość do walki o pas

12 Maj 2017

Zdecydowanie jedna z lepszych póki co walk gali FEN 17 z udziałem Michała Oleksiejczuka, który po szybkiej i pełnej emocji wymianie ciosów, znokautował niepokonanego jeszcze przed chwilą Ricardo Nosiglię. Nie obyło się jednak bez kłopotów, bo tak jak poprzednio w starciu z Marcinem Zontkiem, Włoch zamroczył młodszego rywala:

Jak zwykle u mnie te pierwsze rundy są jakieś przespane. Później jak już się przebudziłem po jego ciosach. Na początku te ciosy zrobiły wrażenie, bo mocno bił, ale później sami widzieliście. To jest bardzo niebezpieczny zawodnik. Na poprzedniej gali z Zontkiem, skończył go w pierwszej rundzie, także był mocny. Nie pamiętam czy to był prosty czy sierp, ale wszedł i był mocny, idealnie na szczękę. Odcięło mnie na chwilę i to był problem.

Przełomowy atak przyszedł jednak już niebawem, bo celna kontra była początkiem końca Nosigli:

Pamiętam jak ugięły mu się nogi i zaczął tańczyć. Dlatego starałem się nie podpalać i czekałem aż wejdzie kolejny cios, żeby wpadł mi w tempo.

Na koniec, zwycięzca po raz kolejny wyraził chęć zmierzenia się o tytuł mistrza wagi półciężkiej, który od maja zeszłego roku jest w posiadaniu Przemysława Mysiali:

Od początku mojego udziału w tej federacji, chciałem zdobyć pas. Ja jestem teraz na niego gotowy i czekam na Ciebie Przemku na którejś z kolejnych edycji. Jestem gotowy na walkę o pas i będę chciał go zdobyć.

Pytanie czy zdąży o niego zawalczyć, bo aktualny status reprezentanta klubu GKS Górnika Łęcznej to aż dziewięć wygranych z rzędu i nie byłoby dla nikogo zaskoczeniem, gdyby sięgnęła po niego światowa liga.

Komentarze