UFC Sztokholm: Peter Sobotta znokautował Bena Saundersa w drugiej rundzie (+video)

28 Maj 2017

Wreszcie dobre wieści ze Sztokholmu, gdzie przed chwilą Peter Sobotta znokautował weterana Bena Saundersa w 2:29 minucie drugiej rundy. Wygrana niestety okupiona złamaną ręką, jak stwierdził Polak chwilę po.

Runda 1.

Peter zamroczył Saundersa już w 1 rundzie, ale Amerykanin przetrwał i kontynuował swoje. Sobotta posłał kilka low kicków i szukał swojej szansy do trafienia. Polak co rusz trafia prostymi, ale Ben wciąż pozostaje niebezpieczny w kontrach, choć jego twarz zaczyna krwawić w okolicach lewego oka. Sobotta trafił potężnym lewym prostym, który dosłownie rozpłaszczył rywala. Nie wahając się ani chwili, Peter wszedł w gardę, aby nie dać mu chwili wytchnienia, lecz doświadczony oponent z pomocą gumowej gardy i łokci z dołu, dotrwał do końca rundy.

Runda 2.

Peter przechwycił nogę i posłał prosty, który zakłócił błędnik Saundersa, który przez kolejne kilkanaście sekund wykonywał słynny „Chicken Dance” słaniając się na nogach. Sobotta robił co może i kolejna sytuacja pojawiła się chwilę później, gdy najpierw nogi Bena ugięły się po ciosie lewym a następnie padł płasko po kolanie na szczękę. Peter rzucił się z barażem ciosów, dobijając i zmuszając tym sędziego do przerwania akcji. Saunders w międzyczasie wstał i protestował, że wciąz był w stanie kontynuować. Tymczasem Sobotta świętował już siedząc na ścianie klatki, po chwili ściskając z grymasem bólu lewą rękę… czyżby coś poważnego?

Wszystko poszło bardzo dobrze i chciałbym zadedykować tą wygraną mojemu trenerowi od uderzeń z którym współpracuję od niedawna i widać efekty. Wiedziałem, że Ben jest niebezpieczny i bardzo sprytny w parterze. Ma świetną gardę, jest niebezpieczny. Byłem otwarty na wszystko co przyniesie walkę, grappling czy kickboxing ale postanowiłem utrzymać walkę w stójce.

Czuję, że złamałem rękę na początku 2 rundy. To tylko początek mojej podróży i idę po czołówkę swojej kategorii.

Komentarze