Marcin Tybura po wygranej na UFC FN 111: „Andrei Arlovski to mój idol.”

17 Czerwiec 2017
Marcin Tybura po wygranej na UFC FN 111: „Andrei Arlovski to mój idol.”

Piąta przegrana z rzędu legendarnego Andrei’a Arlovskiego, to jednocześnie ogromna radość samego Marcina Tybury i tysięcy fanów w Polsce, którzy obserwowali jego zmagania w Singapurze. Chwilę po jednogłośnej wygranej zawodnik nie krył zmęczenia, ale wciąż potrafił utrzymać typowy dla siebie poziom poczucia humoru w kierunku prowadzącego.

Słyszałem, że Dan Hardy wraca więc z chęcią się z nim zmierzę.

W kontekście samego rywala, który potrafił sprawić mu ogromny problem w momencie, gdy samemu był ranny, powiedział:

Szanuję bardzo Andrei’a, ale nie chciałem tego mówić przed walką. Jestem bardzo szczęśliwy, choć próbowałem skończyć go w 1 rundzie. Druga runda nie była najlepsza, ale udało mi się wrócić w trzeciej. Byłem zaskoczony pod koniec 1 rundy, gdzie jednym ciosem trafił bardzo mocno.

Zdecydowanie, najcenniejsze zwycięstwo w karierze Marcina Tybury.

Komentarze

  • moon

    Panie Redaktorze dla przyzwoitości redaktorskiej powinien pan wstawić słowo „z rzędu” po słowach „piąta przegrana” aby nie tworzyć sztucznego wrażenia jakoby Arlovski przegrał 5 raz w karierze tylko po prostu od 5 walk dostaje łomot od każdego. Brak wyrażenia leci mi trochę Wiadomościami o 19.30 😉

    • vamos

      no nie przyzwoity ten redaktor

      • W. Mrozowski

        Manipulacja, TVN, Onet i te sprawy… i masoneria z żydo komuną.
        P.S. Dodałem.

        • moon

          Nie posadzam Redaktora o manipulacje dlatego użyłem słowa przyzwoitosc 😉 Teraz artykuł ma zupełnie inne brzmienie i w 100% odzwierciedla sytuacje 😉

        • vamos

          Homo-Żydo-Komuno-Masoneria z TVN napisałaby tylko że polak rasista pobił obcokrajowca z brodą, atak był zapewne na tle religijnym i homofobicznym