Oskar Piechota po zdobyciu pasa Cage Warriors: „Jestem zaskoczony tak szybką wygraną z Radcliffem.”

25 Czerwiec 2017

32 sekundy na terenie wroga, najwyraźniej zaskoczyły samego Oskara Piechotę, który chwilę po znokautowaniu Jasona Radcliffe’a przed brytyjską publicznością, nie krył emocji z tak szybkiego zwycięstwa na Cage Warriors 85.

Zacznę po polsku… Chciałem bardzo podziękować wszystkim za doping. Przede wszystkim dziękuję swoim trenerom, nie wszyscy są ze mną. Wiem, że oglądają tę walkę, plus moja rodzina, która się denerwuje. Chcę ich pozdrowić i podziękować.

By kontynuować już po angielsku:

Jestem bardzo szczęśliwy z wygranej pasa. To był jeden z planów mojego trenera Grzegorza Jakubowskiego, który powiedział mi, żebym tak zaczął walkę. Posłuchałem jego planu i podziałało, co tym bardziej mnie cieszy, bo wiele osób postrzega mnie jako grapplera. Naprawdę ciężko szlifowałem swoje umiejętności w stójce i bardzo chciałem je dzisiaj pokazać.

Chcę dodatkowo przeprosić, że krzyknąłem po wygranej. To nie w moim stylu, ale to była dla mnie ogromna niespodzianka. Byłem przygotowany na bardzo ciężki pojedynek, bo Radcliffe to mocny rywal. Prawdopodobnie miałem trochę szczęście, plus ciężkie treningi. Zwykle nie krzyczę po walce, ale nie mogłem się powstrzymać.

Ciekawe czy „Imadło” dołączy do grona mistrzów Cage Warriors, którzy nie bronili pasa? Wszak UFC Gdańsk czeka!

Komentarze

  • vamos

    A krzycz ile wlezie… byle szło tak dalej Mistrzu