UFC FN 111: Marcin Tybura pokonał Andrei’a Arlovskiego jednogłośną decyzją!

17 Czerwiec 2017
UFC FN 111: Marcin Tybura pokonał Andrei’a Arlovskiego jednogłośną decyzją!
foto.: u

Znamy już wynik najważniejszego pojedynku w karierze Marcina Tybury. Po trzech ciężkich rundach, Polak pokonał Andrei’a Arlovskiego jednogłośną decyzją, choć nie obyło się bez trudnych momentów.

Runda 1.

Tybura markuje uderzenia, Andrei odpowiada obrotówką, Polak kontruje high kickiem. Marcin przechwycił kopnięcie i obalił. Białorusin robi wszystko, żeby nie otrzymywać ciosów z góry. Polak wstał na nogi i wrócił z łokciem na szczękę. Andrej cały czas pracuje z zamkniętej gardy, ale Tybura przeszedł, zachodząc za plecy, ostatecznie ląduje w dosiadzie i bije potężne GnP. Świetne łokcie i Arlovski oddał plecy, wrócił na plecy pod gradem ciosów. Tybura chwycił rękę do balachy, ale wrócił łokciem na twarz… świetna akcja. Andrei oddał plecy, ale tylko broni się przed ciosami, by pod koniec rundy uciekł na nogi i przycisnął Polaka solidną porcją ciosów, po której Marcin miał problem z powrotem na własny stołek.

Runda 2.

Andrei zaatakował i wszedł do klinczu, spychając Tyburę pod siatkę, częstując go kolejnymi kolanami. Arlovski szuka podhaczenia i wykorzystał moment, żeby zadać cios na twarz, i tak jeszcze trzy kolejne. Białorusin spróbował obalenia i prawie sam oddał plecy. Walka szybko przeniosła się do stójki, skąd Andrei kontynuował klincz. W końcu sędzia uznał, żeby zresetować pojedynek od środka. Andrei szybko powtórzył skuteczny dla niego klincz i tak do końca rundy.

Runda 3.

Narożnik poradził Polakowi, że musi obalić za wszelką cenę, bo to jedyne co zadziałało w tej walce. Andrei atakuje nogami, Tybura próbuje kontry, ale otrzymał podbródkowy. Walka znowu przeniosła się pod siatkę, ale teraz to Marcin dominuje. Andrei broni obalenia kimurą, Polak zrezygnował ale powtórzył akcję za drugą nogę i prawie obalił. W końcu próby opłaciły się, bo Tybura mocno wyniósł i rzucił rywala na plecy, który klinczuje podchwytem za wszelką cenę. Marcin z łatwością obchodzi gardę i prawie został przetoczony, na szczęście utrzymał pozycję. Półgarda i ciosy z góry, Arlovski oddał plecy po raz kolejny, a za chwilę dosiad. Arlovski jeszcze próbuje ucieczki, ale oddaje boczną i tak do końca.

Największa wygrana w karierze Marcina Tybury, który zwyciężył jednogłośną decyzją 29-28, 28-27, 29-27.

Komentarze

  • moon

    5 porażka z rzędu Arlovskiego. Nie ma sie za bardzo co podniecać.

  • Bolo78

    Jak dla mnie i bede to powtarzal ,na dzien dzisjeszy Tybura to najlepszy polski ciezki ,gdyby jeszcze zainwestowal w treningi w Stanach a potencjal ma ogromny moglby bic sie spokojnie z czolowka.Gratuluje jeszcze raz … zajebiscie!

    • Zawodnik32

      Pozostaje jeszcze Graba, tylko, że dwie ostatnie porażki… i nikt w niego już nie wierzy.

  • Bolo78

    No tak ale Tybura to jednak mlody wilk w porownaniu do Graby , ktorego udalo mu sie udusic w 1 rundzie na M1