UFC 213: Alistair Overeem nieznacznie lepszy od Werduma w walecznej trylogii

09 Lipiec 2017
UFC 213: Alistair Overeem nieznacznie lepszy od Werduma w walecznej trylogii

Znamy już wynik trylogii pomiędzy Fabricio Werdumem a Alistairem Overeemem, których kolejne pojedynki rozgrywają się regularnie co kilka lat. Po trzech rundach, sędziowie wskazali na Holendra, ale wynik wzbudził wiele emocji.

Fabricio Werdum nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz, próbował już na samym początku zaskoczyć rywala latającym kolanem, co tylko potwierdza jak bezsensowną regułą jest przebijanie piątki na rozpoczęcie pojedynku. Mistrz świata grapplingu, okazał się prawie jak równy z równym w aspekcie uderzeń z mistrzem świata K-1, bo przez całą rundę stał z nim twarzą w twarz, nawet przeważając w liczbie ataków.

Overeem robił to co umie najlepiej, prowokująco czekając na swoją szansę trafienia ciosem, opuszczając cały czas ręce w zachęcającym stylu. Kilka razy trafił mocnym prawym i to były jego najmocniejsze elementy rundy otwierającej. Werdum z kolei całkiem dobrze radził sobie atakując sporo nogami.

Drugą odsłonę, Brazylijczyk ponownie rozpoczął latającym atakiem, ale teraz także spudłował. Alistair udowodnił, że również potrafi kopać i dwukrotnie zmusił Fabricio atakami na korpus, aby ten położył się na plecach wciągając go do gardy. Tym razem, runda bardziej pod dyktando Holendra, lecz Werdum pokazał jak mocno zmienił się na plus od czasu poprzedniego starcia. Przede wszystkim atakami w stójce i odpornością na ciosy, których kiedyś unikał jak ognia.

Trzecia runda pokazała jak niesamowitą drogę ewolucji przeszedł Fabricio od wczesnych lat, gdzie był głównie „chwytaczem”. Początej ostatniej rundy może i był lekko po stronie Alistaira, ale solidne kolano z klinczu na szczękę rywala, całkowicie zmieniło obraz walki po tym, jak Holender padł do siadu. Tutaj zadziałał instynkt, bo gdy Werdum dobiegł aby kontynuować atak, chwycił głowę jeszcze zamroczonego Overeema i poszedł do gilotyny, którą szybko stracił, tak jak i pozycję. Holender wrócił na nogi, ale Fabricio długo nie czekał, aby napierać i szybko obalić zmęczonego Alistaira i tak już spędził z góry pozostałą połówkę rundy.

Ku zaskoczeniu większości zgromaddzonych na hali, sędziowie punktowali większościową decyzję 28-28, 29-28, 29-28 na korzyść Alistaira Overeema. Hala zawrzała od gwizdów i buczenia.

Komentarze

  • vamos

    heh ja pie…Overeem jak walczy wygląda jak ułom takie ruchy glową odwala i miny strzela

    • W. Mrozowski

      To się nazywa pełne skupienie 🙂