UFC 214: Robbie Lawler jednogłośnie pokonał Donalda Cerrone

30 Lipiec 2017
UFC 214: Robbie Lawler jednogłośnie pokonał Donalda Cerrone
foto.: la times.com

Znamy wynik jednego z najbardziej oczekiwanych pojedynków tego roku. Po trzech rundach, Robbie Lawler jednogłośnie pokonał Donalda Cerrone, choć przebieg walki wcale nie był taki aż oczywisty, a wręcz sfrustrował fanów obecnych na hali w Anaheim.

Runda 1.

Spokojny przez cały tydzień Lawler, z miejsca ruszył na rywala i przez moment wydawało się, że zamroczył go serią ciosów z klinczu. Po minucie, Cerrone zerwał klincz kolanem na korpus, ale został przyciśnięty do klatki i walka nadal toczyła się przez „brudny boks”. Lewe oko kowboja jest opuchnięte już od pierwszej akcji. Po wymianie kopnięć, Donald obalił Robbiego co jest raczej rzadkością. Po ciosach z gardy, udało mu się dość łatwo przejść do bocznej i dalej do północ południe. „Ruthless” wykorzystał moment i uciekł do góry, Donald trafił wysokim kopnięciem, Robbie uważał na zakroczną już do końca rundy.

Runda 2.

Panowie szybko zajęli środek oktagonu, nie oddając sobie nawet centymetr. Cerrone trafia kombinacją w dystansie, który nie jest wygodny dla jego rywala. Klincz, Donald poprawił łokciem i był bliski prawego high kicka na twarz Lawlera. Greg Jackson krzyczy, żeby kowboj go gonił właśnie w taki sposób. Donald posłał kilka kopnięć na korpus Lawlera i nabiera pewności siebie. Cerrone z kombinacją kolano na korpus i wysokie kopnięcie na głowę. Były mistrz wyraźnie ustępuje. Rozjuszony Donald bezlitośnie atakuje seriami, które powoli przechodzą gardę rywala.

Runda 3.

Zgodnie z obietnicą, fani dostali 3 rundową wojnę! W ostatniej odsłonie obaj od początku rzucili się atakami po głowę swojego rywala. Tym razem Lawler napiera do przodu, Cerrone kąsa z kontry. Robbie szuka mocnych podbródkowych, kowboj spróbował podbródkowego łokcia niczym Spider Silva. Lawler czuje krew, Donald jednak nie ustępuje i posyła kontry. Ostatnia minuta, Robbie musi przycisnąć i skończyć walkę. Donald próbuje obalenia a Robbie wreszcie w swoim żywiole. Donald dostał palcem w oko i sygnalizuje sędziemu, ale ten pozostaje niewzruszony. Lawler goni kowboja i koniec walki. Statystyki na żywo, pokazują przewagę ciosów w 1 rundzie dla Donalda, w 2 dla Robbiego i niemal remis w trzeciej.

Sędziowie zadecydowali przyznać 29-28, 29-28, 29-28 dla Robbiego Lawlera, który skomentował:

Zwycięstwo było blisko. Donald wygrał 1 rundę. Chciałbym dedykować ten pojedynek dla Matta Hughesa, który walczy obecnie mocniej niż ja. Próbowałem przycisnąć Donalda, jest bardo twardy i trudny do pobicia. Nie martwię się teraz o walkę o pas, spędzę czas z rodziną. Poza tym teraz bardziej martwię o Hughesa i z tego miejsca go pozdrawiam.