Zaskakujące niejednogłośne zwycięstwo Patricka Cumminsa w starciu z Gianem Villante

23 Lipiec 2017
Zaskakujące niejednogłośne zwycięstwo Patricka Cumminsa w starciu z Gianem Villante

Na przechwałkach Giana Villante przed UFC on FOX 25 się zaczęło, a skończyło na (zaskakującej) niejednogłośnej decyzji na korzyść Patricka Cumminsa.

Starcie zaczęło się od mocnego podkreślenia przewagi w stójce dla rezydującego w Nowym Jorku Giana, który niemal znokautował rywala kolejnymi ciosami w tempo. Sytuację poprawiło na moment przypadkowe zderzenie głowami, które co prawda otworzyło mocne krwawienie na głowie Patricka, ale dostał dokładnie tyle czasu ile potrzebował, aby odpocząć i na tym dojechał do końca rundy.

W rundzie numer dwa najwyraźniej zdołał odwrócić karty, bo teraz to on zadał więcej ciosów i zmęczył Villante. Zniecierpliwiony narożnik przypomniał Gianowi, żeby w trzeciej odsłonie zaczął używać uderzeń tak jak robił to na samym początku. Jakimś cudem Cummins zdołał jednak napierać do przodu, wykorzystując zapasy do skracania dystansu i ku zaskoczeniu miejscowej publiczności i samego Giana Villante, to właśnie Patrick Cummins zdobył niejednogłośne 29-28, 28-29, 29-28, zostawiając rywala z otwartymi ustami i grymasem niedowierzania.

Jakim cudem Jan Błachowicz nie pokonał go, gdy niedawno miał swoją szansę? Ciężko nam odpowiedzieć na to pytanie.