Francis Ngannou: „Chcę walczyć w kolejnym pojedynku o pas.”

06 Wrzesień 2017
Francis Ngannou: „Chcę walczyć w kolejnym pojedynku o pas.”
foto.: usa today

Sytuacja w wadze ciężkiej UFC, jest obecnie bardziej skomplikowana niż w przeszłości i każdy powiew świeżości jest mile widziany. Tym bardziej kolejne wpadki z dopingiem, jak ta z Juniorem dos Santosem, „zamulają” skostniałą sytuację z pasami poszczególnych dywizji. We wczorajszym The MMA Hour, dokładnie w swoje 31 urodziny, Francis Ngannou zapowiedział jakie ma obecnie plany po tym, jak jego starcie zostało oficjalnie wycofane z sobotniego UFC 215.

Myślę to co wszyscy, żeby dali mi Stipe. Chcę walczyć ze Stipe. Chcę walczyć o pas. Wiem, że są inni w kolejce, ale ja byłem pierwszy do Miocica. Wypadła mi walka, więc teraz musimy iść naprzód. Powiedziałem to UFC i czekamy. To się może zdarzyć, bo przecież mistrz nie ma teraz rywala. Mówiło się o walce z Jonem Jonesem, ale ten ma teraz swoje kłopoty. Więc dalej, zróbmy to!

Utalentowany Kameruńczyk z francuskim paszportem potwierdził jednoznacznie, że nie interesuje go nic poza pojedynkiem o pas.

Oglądałem ostatnią walkę wieczoru w Rotterdamie, jednak nie jestem już zainteresowany Volkovem. Jeżeli UFC powie mi, że nie zawalczę ze Stipe, to nie mam tam za bardzo co innego do roboty. Staram się jak mogę.

W dzisiejszych szalonych czasach i absolutnej nieprzewidywalności tego sportu, cały sukces polega na tym, aby przeciwności losu potrafić przekuć w sukces i tak też poczynił Ngannou:

Wykorzystałem ten czas bez walk na przeprowadzkę do innego kraju. Na to wszystko potrzeba sporo czasu. Jeszcze nie znalazłem swojego miejsca w Vegas, nadal jestem częścią paryskiego MMA Factory. Trenuję teraz sporo w głównym gymie UFC w Las Vegas. Podoba mi się życie tutaj, czuję że się adaptuję jakbym mieszkał tu od zawsze. Póki co jestem tu, być może kiedyś będę gdzieś indziej.

Komentarze

  • Łukasz „El Jot” Wojno

    Myślę, że byłaby dobra walka w stójce, chętnie bym to zobaczył.