Mogło być gorzej Rashad, mogłeś skończyć w gipsie…
Jeszcze na chwilę przed starciem żartowano, że za dwa lata będzie rewanż „Jones vs. Evans” i nikt nie wyklucza, że obaj panowie jeszcze się spotkają. Czasami, żeby wygrać wojnę, trzeba przegrać pojedynczą bitwę i „Suga” zdaje sobie z tego sprawę, zapowiadając powrót na szczyt dywizji 205 funtów. Czytaj dalej..
„Moje uderzenia wyglądały na nieco elementarne, ale nie chciałem popełnić żadnego błędu. Moja technika w stójce mogła nie być najczystsza, ale to kogo pokonałem było dla mnie bardzo ważne.”
Takimi słowami Jon Jones podsumował swoje zwycięstwo nad Rashadem Evansem w ubiegły weekend. Obecny mistrz obronił pas po raz trzeci z rzędu, po raz pierwszy dochodząc do końca regulaminowego czasu. Czy pierwsze zakończone 5 rund w karierze młodego Jonsa oznacza, że powoli zostaje rozpracowany? Czytaj dalej..
To była noc klanu McDonaldów, choć obaj Panowie nie mieli ze sobą nic wspólnego poza nazwiskiem. Kanadyjski McDonal… Rory, jest już poważnie rozpatrywany w kategoriach przyszłego mistrza wagi pół średniej, co zresztą sam potwierdził obecny posiadacz pasa tej dywizji, Georges St. Pierre. Coraz bardziej zaczyna sobie z tego zdawać sprawę również młody fighter, który nie dał swojemu przeciwnikowi najmniejszych szans obrony. Czytaj dalej..
Joe Rogan: „Brendan był już nieprzytomny i walczył z niewidzialnym człowiekiem.”
Nie do końca wiadomo, dlaczego od momentu przejścia Bena Rothwella do UFC, fani z góry spisują go na straty, zapominając o jego imponującym rekordzie. Dzisiaj w nocy mieliśmy okazję zobaczyć nowego, udoskonalonego Bena, który był w życiowej formie. Tak dobrze fizycznie, Amerykanin nie wyglądał w żadnej z poprzednich walk. Na potwierdzenie tej tezy, wystarczyło mu zaledwie jedno uderzenie. Czytaj dalej..
Dzisiejszą noc Michaela McDonalda sponsorowały liczby: 15 (zwycięstw) i 9 (nokautów). Tym samym staje się poważną siłą w wadze koguciej zwłaszcza, że pokonał przecież byłego mistrza tej kategorii. Plany na karierę ma oczywiście długofalowe, natomiast najbliższa noc to już zupełnie inna sprawa. Czytaj dalej..
Dzisiaj w nocy, Mark Bocek raz jeszcze udowodnił, że jego jiu-jitsu i zapasy są na światowym poziomie, pokonując (w zastępstwie kontuzjowanego Matta Wimana) groźnego Johna Alessio. Mało kto jednak kojarzy fakt, że Mark – który był jednym z pierwszych Kanadyjczyków z czarnym pasem BJJ – był również pierwszym trenerem jiu-jitsu Dany White i Lorenzo Fertitty. Cóż… „kiedy wpadasz między wrony, musisz krakać jak i one.”
Co ciekawe, współwłaściciele UFC mają zapisane w dokumentach spółki, że w razie nieporozumień, mogą rozwiązać kwestie sporne na macie.
Tym razem UFC oferuje nam dwa pojedynki: „Keith Wisniewski vs. Chris Clements” i „Marcus Brimage vs. Maximo Blanco”, które możemy oglądać za free. Wystarczy polubić Facebooka UFC TUTAJ. Start równo o godzinie 1:00 w nocy.
Dana White postanowił nie ryzykować i nie czekać na przesłuchanie Alistaira Overeema przed Komisją Stanową w najbliższy wtorek, ogłaszając wczoraj wieczorem, że nowym oponentem dla Juniora dos Santos będzie Frank Mir.
Holender miał walczyć o tytuł wagi ciężkiej na UFC 146, jednak niespodziewany test antydopingowy wykazał u niego 14-krotnie zwiększony poziom testosteronu. Na niedługo przed galą, brak „planu B” był dla UFC nie lada utrapieniem. Raz jeszcze niemożliwe stało się możliwe. Czytaj dalej..
Wczorajszy Bellator miał to co tygrysy lubią najbardziej. Sporo akcji i pięknych zakończeń przed czasem. W środku wyniki 66-ej gali BFC. Czytaj dalej..
Jestem zszokowany i z chęcią zebrałbym już szczękę z ziemi, ale zapomniałem w ogóle wyjąć ją rano ze szklanki. Chael wszedł, unosił się nad ziemią, podsycany przez grupę jego fanów (tylko tacy przybyli na Q&A), zaśpiewał (bez gitary) i poszedł. Zanim to zrobił, zdążyliśmy zanotować najważniejsze fakty z jego wypowiedzi na dzisiejszym „Question & Answers”. Czytaj dalej..
Tak, dobrze przeczytaliście nagłówek. Michał Kita jest poważnie rozważany w roli kandydata na przeciwnika Fedora Emelianenko. Urodzony w Zabrzu, „Masakra” ma za sobą dwie mocne wygrane z rzędu: z Ricco Rodriguezem na MMA Attack 1 (decyzja) i z Valentijnem Overeemem na gali w Mediolanie (duszenie gilotynowe), gdzie wystąpił w zastępstwie kontuzjowanego Pedro Rizzo, pod koniec marca tego roku.
Czy rekord Michała – 12 wygranych i 6 porażek – jest wystarczającym powodem, aby zmierzyć się z uznawanym swego czasu, absolutnym numerem jeden wagi ciężkiej, Fedorem Emelianenko (33-4-1)? Nie nam oceniać, ale z całą pewnością pozostaje się cieszyć, jeżeli faktycznie dojdzie do takiego zestawienia. Czytaj dalej..
Na przedwczorajszej konferencji prasowej doświadczyliśmy czegoś nowego ze strony młodego Jonesa. Poza tym, że nie da się nie odczuć, iż obecny mistrz faktycznie kopiuje sporo zachowań od swojego najbliższego rywala Rashada Evansa (a może to tylko zbieg okoliczności), to ma jednak mnóstwo własnej inwencji twórczej. I tak z niczego powstało coś, bowiem na wspomnianej konferencji Jon po raz pierwszy spojrzał prosto w oczy swojego przeciwnika. Oto dlaczego to zrobił:
„Jeżeli przypatrzycie się uważnie moim walkom z przeszłości, nigdy nie patrzyłem przeciwnikom w oczy. Tak samo było podczas ważenia, gdzie patrzę na publiczność i w ten sposób igram z umysłem mojego oponenta. Oni tak naprawdę nie wiedzą jak się wtedy zachować.”
„Kiedy jestem w oktagonie, zawsze patrzę na ciało przeciwnika. Nie walczę wówczas z jego dokonaniami, przeszłymi walkami, jego twarzą. Walczę z ciałem i kiedy tak stoję naprzeciw i na nie patrzę, wówczas je humanizuję, dostrzegam jego niedoskonałości fizyczne lub… wiecie, jest takie powiedzenie, że jeżeli ktoś wygląda na miękkiego w środkowej części, z reguły jest miękki w tej części. Po prostu go humanizuję. To właśnie wówczas robię.”
Jak widzieliśmy dwa dni temu, Dla Rashada zrobił jednak wyjątek. Jeżeli już przebrnęliście przez tą – niemal doskonałe taktycznie wywody – zapraszamy punkt 22:00 na ceremonię ważenia. Nigdy nie wiadomo czym Panowie będą chcieli się wzajemnie zaskoczyć. Czytaj dalej..
Po raz pierwszy jest nam wstyd. Mieliśmy tam być, ale z powodów niezależnych od nas, musieliśmy w ostatniej chwili odwołać nasz wyjazd do Sztokholmu na galę UFC. Pozostaje jedynie pocieszać się najnowszym vblogiem Dany White, który prezentuje zakulisowe wydarzenia UFC on Fuel TV.
Odpowiadając naszym czytelnikom, kochamy Chaela Sonnena… czasami. Dzisiaj zdecydowanie TAK, dlatego zapraszamy wszystkich na spotkanie fanów z ich ulubieńcem. Stream rozpocznie się punkt 20:00 dzisiaj wieczorem. Czytaj dalej..
Tak tak, dobrze przeczytaliście. Hector Lobard (31-2-1) otrzymał propozycję podpisania kontraktu z UFC, dlatego dywagacje nad zestawieniem w KSW Mameda Chalidowa z Kubańczykiem wydają się nie mieć więcej sensu. Czytaj dalej..