
Chłopaki pomóżcie, bo mi coś pierdykło w krzyżu…
Planu B jak nie było, tak nie ma. Po aferze ze zwiększonym poziomem testosteronu u pretendenta po pas wagi ciężkiej UFC, Dana White pierwszy raz od miesięcy załamał ręce, co oczywiście dało pole do popisu dla licznej rzeszy spekulantów. Overeem wciąż pozostaje całkowicie nieuchwytny dla mediów i jak gdyby nigdy nic, postanawia przedłużyć licencję zawodniczą, co tak zwanych specjalistów przyprawia o zawrót głowy.
W całej sytuacji część osób zdała się zapomnieć o drugiej stronie medalu, czyli o obecnym championie Heavy Weight. Tak jak wcześniej słyszeliśmy jedynie powtarzającą się jak mantrę „znokautuję go”, tak teraz Junior dos Santos opowiada w mediach, że jest w dość ciężkiej sytuacji. Z jednej strony nie może zawieść fanów i organizacji, z drugiej przyjdzie mu będzie walczyć z człowiekiem, który będzie na 130% możliwości przeciętnie wytrenowanego zawodnika.
Czytaj dalej..