„Challenge accepted”, pomyślałem, widząc highlightowe wyzwanie, które rzucił mi TD. Jestem dobrze przygotowany, bo dziś mija rok kalendarzowy od początku mojej przygody z BJJ i submission fighting i całą noc szukałem dobrych grapplingowych highlightów żeby to uczcić. Zawiodłem się, bo znalazłem dosłownie ze trzy warte uwagi – wszystko jest słabej jakości, na jedną modłę (najpierw x rzutów w kimonach, a potem jakieś firmowe zagranie kolejnych y razy). Najnowszy highlight Hello Japan wybija się spośród tego natłoku marności – krótki, efektowny, spójny, w dobrej jakości. Oby więcej takich w przyszłości.
TD UPDATE: Sam nie wiem, niech oceni ogół czytelników i oceni który HcH zadziałał na ich wyobraźnię skuteczniej :-)
P.S. za moment pojawi się tutaj mała ankieta.
Który Highlight bardziej skopał ci dzisiaj tyłek?
- Gilbert Melendes HcH (50%, 16)
- Rousimar Pahares HcH (50%, 16)
Ilość Głosów: 32








































