Mistrz wagi ciężkiej Strikeforce, Alistair Overeem zaprzeczył raz jeszcze, jakoby unikał pojedynku z niekwestionowanym nr 1 wagi ciężkiej, Fedor?em Emilianenko.
„Trenowałem przez kilka dni w Chorwacji, gdzie również przyjechałem aby trochę się zrelaksować. Moja następna walka odbędzie się w marcu w DREAM. Nie chcę jeszcze niczego zdradzać o przeciwniku.”
„To prawda, że nie broniłem tytułu Strikeforce od dwóch lat. Planowałem to zrobić w 2009, ale nabawiłem się wtedy kontuzji. Tak naprawdę to nie było na początku STRIKEFORCE godnego przeciwnika dla mnie. Wszystko było nowe i nie było z kim walczyć. Nie skarżyli się, więc walczyłem w DREAM i K-1. Kiedy nadeszła chwila aby bronić tytułu nabawiłem się poważnej infekcji bakteryjnej.”
„W tym roku będę walczył z Fedor?em. Nie ma co do tego wątpliwości, chyba że on powie nie. Nie wierzę by tak się stało, jednak obawiam się nieco jego menadżerów. Jestem przekonany, że Fedor będzie chciał walczyć, jednak ludzie stojący za nim mogą już nie być tego tacy pewni. Poza Fedorem jest jeszcze Brett Rogers. Wielki facet, którym raczej się nie przejmuję. Silny, ale za dużo gada. Będę z nim walczył jak szybko będzie to możliwe. Jest jeszcze Fabricio Werdum i z całą pewnością chcę go zabić. Dużo szczeka, jednak jest pierwszy w kolejce do walki z Fedor?em, dlatego przyjdzie mi chwilę poczekać. Oczywiście jest jeszcze Andrei Arlovski. Bardzo dobry zawodnik z którym w końcu również przyjdzie mi się zmierzyć.”
„Nie powiedziałbym, żeby UFC miało w tej chwili najtwardszych zawodników. Myślę, że STRIKEFORCE jest silniejsze. Jestem ja, Rogers, Fedor, Werdum, Arlovski? nie jestem pewny, ale zaryzykowałbym stwierdzenie, że dywizja wagi ciężkiej STRIKEFORCE jest znacznie silniejsza niż w UFC. Jestem obecnie 5 w rankingu, jest jeszcze Fedor, ten wielki gość z UFC ? Brock Lesnar. Nie pamiętam reszty, jeszcze Dos Santos. Bardzo mi zaimponował.?”
Po zdobyciu pasa STRIKEFORCE w 2007 roku, OVEREEM walczył już tylko poza granicami USA, dlatego dla wielu fanów będzie to z pewnością świetna wiadomość.
