Polski „Ultimate Fighter” czyli Krzysztof Soszyński – Wywiad

02 Luty 2010
1
Polski „Ultimate Fighter” czyli Krzysztof Soszyński – Wywiad


Takedown: Witam cię Krzysztof, nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale masz sporo fanów w Polsce, którzy oglądają twój występ w ósmym sezonie The Ultimate Fighter. Najwyraźniej nie zapomniałeś rodzimego języka ponieważ używasz polskiej wersji swojego imienia zamiast anglojęzycznej ? myślę że to miły ukłon w stronę Polski. Czy wciąż używasz języka polskiego w domu?
Krzysztof: Tak, używam. Rozmawiam z rodzicami po polsku przez cały czas.

Takedown: Poszukałem trochę informacji na twój temat i odkryłem że urodziłeś się na Podkarpaciu – około 300 kilometrów ode mnie. Kiedy miałeś 10 lat twoi rodzice zdecydowali się na przeprowadzkę do Stanów Zjednoczonych. Z moich wyliczeń wynika że to było w 1987 roku, czyli u schyłku komunizmu w Polsce. Czy wciąż pamiętasz swoje dzieciństwo tutaj?
Krzysztof: Urodziłem się w Stalowej Woli. W wieku 2 lat przenieśliśmy się do Dąbrowy Górniczej, gdzie uczęszczałem do szkoły aż do dziesiątych urodzin. Pamiętam moje dzieciństwo bardzo dobrze. Dorastałem w bardzo dużym kompleksie mieszkań, mój młodszy brat i ja dzieliliśmy razem pokój. Miałem mnóstwo przyjaciół i spędzałem sporo czasu na grze w piłkę nożną.
Mój ojciec kochał podróżować ? był w Turcji, we Włoszech i w Australii, zanim wyjechał do Kanady. Gdy miałem lat 6, rodzice zdecydowali że czas najwyższy opuścić Polskę. Przypuszczam że nie byli zadowoleni z tego co działo się wtedy w ich ojczyźnie. Jak tylko mój ojciec otrzymał obywatelstwo, opłacił nam podróż i tak przybyliśmy do Winnipeg w Kanadzie, w lipcu 1987 roku.

Takedown: A jak wyglądało twoje dzieciństwo po drugiej stronie globu? Podczas emisji The Ultimate Fighter, w jednym z odcinków powiedziałeś że nigdy nie uczestniczyłeś w ulicznej walce kiedy byłeś młody, więc przypuszczam że miałeś spokojne dzieciństwo.
Krzysztof: Miałem bardzo dobre dzieciństwo, nasi rodzice pracowali naprawdę ciężko żeby związać koniec z końcem. Zrobili wszystko co tylko mogli, dla mojego brata i dla mnie. Na początku było bardzo trudno nauczyć się języka i przyzwyczaić się do zachodniego stylu życia. Przez pierwsze lata życia w Kanadzie byłem wytykany. Nikt nie lubił mojego akcentu i miałem mnóstwo ubrań ze sklepu z używaną odzieżą, co nie czyniło mnie zbyt popularnym dzieckiem.
Grałem mnóstwo czasu w piłkę nożną, byłem naprawdę dobrym piłkarzem. Jako nastolatek zacząłem również grać w futbol amerykański. W szkole średniej grałem w piłkę nożną i futbol amerykański, gdzie zaoferowano mi stypendium w drugiej lidze uniwersyteckiej.
W 2000 i 2001 roku bardzo mocno zaangażowałem się w występy na zawodach kulturystycznych. Kiedy osiągnąłem wagę 144 kg, zostałem zauważony przez promotora Pro Wrestlingu, który zaoferował mi miejsce w swoim show.

Takedown: Tak, słyszałem że zanim zostałeś zawodnikiem MMA byłeś Pro Wrestlerem. Jak to się stało że ewoluowałeś w profesjonalnego zawodnika MMA?
Krzysztof: Poznałem ?Bad News Brown? (były wrestler WWF) w Kalgary. Byłem tam na obozie Pro Wrestlerów, pokazał mi technikę: Kimura i dźwignię na łokieć (balacha), byłem oszołomiony! Rzuciłem zawodowy Wrestling i dołączyłem do klubu BJJ w Winnipeg. Sześć miesięcy później miałem swoją pierwszą walkę, miałem wtedy 25 lat.

Takedown: A jak zostałeś członkiem Team Quest? To było przed czy po show w TV?
Krzysztof: Jestem członkiem Team Quest już ponad rok czasu. Byłem jednym z tych gości, którzy sporo podróżują żeby trenować z najlepszymi na tej planecie. Trenowałem z takimi zawodnikami jak Bass Ruten, Shaw Tomkins, Joe Derksen czy w Xtreme Couture. Team Quest zaoferował mi stanowisko nauczyciela/trenera więc wskoczyłem na pokład.

Krzysztof z zawodnikami Team Quest przed UFC 88

Takedown: W ?The Ultimate Fighter? sprawiasz wrażenie miłej osoby, która nie wdaje się w głupie sprzeczki, ale także jako człowiek z dużym poczuciem humoru : ) Wszyscy wiemy jak wyglądają reality show, wycinanie odpowiednich części, miksowanie wypowiedzi, itp. Mam na myśli że jest to przedstawienie dla ludzi. Czy w twoim przypadku program pokazał prawdziwego Krzyśka? Przynajmniej część ciebie.
Krzysztof: Tak i nie, widzisz? pobyt w tym domu przez 6 tygodni bez telewizji, radia, telefonu i książek był potwornie nudny. Musieliśmy zabawiać się wzajemnie. Nie piję więc znalazłem inny sposób aby sprawić żeby czas jakoś zleciał.

Takedown: Jestem zdziwiony że Dana White pozwala na cały ten cyrk. Wykonał niesamowitą robotę dla tego sportu popularyzując go jednocześnie. Zawsze próbował pokazać ludziom że zawodnicy Mieszanych Sztuk Walk nie pochodzą z marginesu społecznego. Ale teraz zaprzecza wszystkiemu na co tak ciężko pracował, mówiąc że nie wie dlaczego nie wyrzucił Junie?go z programu. Co o tym myślisz ? i co ważniejsze ? dlaczego dałeś się wplątać w to wszystko, jeżeli wiedziałeś co będzie za drzwiami tego domu?
Krzysztof: Mówiąc szczerze, nie mam nic do powiedzenia o Junie, on robił to wszystko dla show i tyle. Ja poszedłem tam tylko z jednego powodu, by dostać się do UFC i nic więcej. To marzenie każdego zawodnika żeby walczyć w największej organizacji na świecie. Widziałem poprzednie edycje i wiedziałem jaka jest stawka.
To moja żona podjęła za mnie decyzję, powiedziała żebym przystąpił do show. Wypełniłem więc podanie i wysłałem je. Myślałem że jestem za stary i zbyt doświadczony, ale zadzwonili do mnie. Reszta ? jak to mówią ? to już historia.

Takedown: Jak długo przed realizacją serii w TV, została ona nakręcona?
Krzysztof: Około 3 miesiące, wystarczająca długo aby zachować sekret wart 500000$. Ha ha ha!!! (tyle wynosi kara za złamanie klauzuli poufności, dotyczącej wyników walk TUF)

Takedown: Czy otrzymałeś już jakieś poważne propozycje od czasu kiedy 1 odcinek 8 sezonu został transmitowany w telewizji?
Krzysztof: Zostałem zauważony przez kilku sponsorów.

Takedown: Ostatnie pytanie. Czy jest coś czym mógłbyś się z nami podzielić, coś ważnego co wydarzy się w następnym odcinku?
Krzysztof: Zobaczmy?komuś stanie się krzywda i pokażą mój najlepszy psikus w którym mam rekwizyty każdego z członków domu tym razem : )

Takedown: Dziękuję za rozmowę. Mam nadzieję że odwiedzisz jeszcze Polskę żeby zobaczyć na własne oczy jak wiele się zmieniło od kiedy wyjechałeś.
Krzysztof: Będę w Polsce w przyszłym roku, nie mogę się doczekać!!! Dziękuję wszystkim polskim fanom MMA za wsparcie!!!

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
NajMMAn Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
NajMMAn
Gość
NajMMAn
Offline

Kurłła kiedyś to było😉