Wywiad z Mauricio 'Shogun’ Rua przed UFC 97…

11 luty 2010
0

Wybrany najlepszym zawodnikiem 2005 roku, Mauricio 'Shogun Rua’ przeszedł od tego czasu dużą przemianę… niekoniecznie jednak na lepsze. Można jednak wytłumaczyć to faktem dwóch operacji, które przeszedł w międzyczasie.
Z pewnością widać było to podczas debiutu w UFC, kiedy przegrał z Forrest’em Griffin’em. Później co prawda była wygrana przez nokaut z weteranem MMA, Mark’iem Coleman’em, ale przebiegła znacznie poniżej oczekiwań. Teraz czeka go znacznie cięższe wyzwanie, gdyż zmierzy się na najbliższym UFC 97, z Chuck’iem Liddell’em.

Jak przebiegają obecnie przygotowania do walki z Chuck’iem?
Trenuję bardzo ciężko i jestem mocno skoncentrowany, dzięki Bogu. Muszę być bardzo dobrze przygotowany aby się z nim zmierzyć, i to jest to czym się zajmuję. Robię dużo boksu, zapasów. Po prostu kompletny trening, który składa się na MMA. Walka to walka, oczywiście mam plan na jej przebieg, ale wciąż dopracowujemy strategię.

Wanderlei Silva zaprosił cię do wspólnych treningów… byłeś już w Las vegas?
Wanderlei to dobry przyjaciel. byłem w Las Vegas na tydzień i sporo razem rozmawialiśmy. Nie pojadę tam już przed walką, gdyż odbywa się ona w Montrealu. Jeżeli miałaby miejsce w Las Vegas, wtedy zostałbym z jego drużyną, żebyśmy mogli wspólnie trenować i wzajemnie sobie pomagać.

Wanderlei dał świetne wystąpienie pod koniec 2007 roku, kiedy zmierzył się z Chuck’iem Liddell’em. Dał ci jakieś podpowiedzi do walki?
Rozmawialiśmy o tym i powiedział że Liddell to dobry zawodnik, który uderza mocno. Wand powiedział również, że jeżeli wyjdę skupiony i pełen energii to zwyciężę w tym pojedynku.

Co myślisz o swojej walce z Mark’iem Coleman’em?
Oczywiście jestem zadowolony z wygranej, ale nie jestem zadowolony ze swojego wystąpienia. Mogę pokazać znacznie więcej i jeszcze obrócę kartę na swoją korzyść. Znam swój potencjał i wiem na co mnie stać. Nie jestem zadowolony po ostatniej walce.

Czy myślisz, że wygrana z Liddell’em przybliży cię do pasa?
Nie myślę obecnie o pasie, myślę jedynie o Lidell’u, on zasługuje na szacunek. Rozmyślam obecnie jedynie o walce. Oczywiście zdaję sobie sprawę że ta walka pchnie mnie do przodu, ale nie wierzę jeszcze w pas.

Wanderlei przeszedł o kategorię wagową niżej, aby zmierzyć się z Rich’em Frankllin’em… jak twoim zdaniem będzie wyglądała walka?
Oboje są świetnymi uderzaczami, myślę jednak że Wanderlei będzie się czuł świetnie w tej kategorii. Zrzuci parę kilo i poradzi sobie świetnie. Spodziewam się, że to będzie ciężki pojedynek. Rich to świetny zawodnik, Wanderlei również… ale spodziewam się, że Wanderlei zwycięży.

Podziel się ze znajomymi

Waszym zdaniem

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x