Antek Chmielewski: ‚Boli mnie duma.’

05 Kwiecień 2010
0

Na oficjalnej stronie KSW pojawił się właśnie kolejny, niezły wywiad. Tym razem Artur Przybysz rozmawiał z jedynym spośród zawodników KSW, który dwukrotnie zwyciężył turniej o pas organizacji.

Oglądałem wiele pojedynków z Twoim udziałem, ale ten ostatni z Aleksandarem Radosavljevicem był chyba najgorszym jaki widziałem. Co się stało? Skąd taka słaba postawa w tej walce?
Powiem szczerze, że nie wiem co się stało. Tak jak wspomniałeś, mam stoczonych ponad dwadzieścia zawodowych walki i jeszcze nigdy mi się coś takiego nie przytrafiło. Nie miałem siły już w połowie pierwszej rundy. Pamiętam moment jak sędzia podniósł walkę do góry, że już wtedy nie miałem siły stać na nogach, uginały się pode mną. Ręce mi spięło i zabrakło tlenu.
Do tej pory zastanawiam się, co się stało? Nie wiem, gdzie leży błąd. Czy się przetrenowałem, czy? no nie mam pojęcia. Ćwiczyłem do tego pojedynku dwa miesiące, tym samym systemem co zawsze. Miałem sporo sparingów i był czas na odpoczynek. Powtórzę jeszcze raz, że nie wiem co się stało. Padłem w tej walce zdrowotnie, kondycyjnie i fizycznie. Ledwo dotrwałem do końca pierwszej rundy, a drugie stracie to już była tylko walka o przetrwanie.

Wspomniałem o solidnych przygotowaniach i dużej liczbie sparingów, lecz nic nie powiedziałeś o konsultacjach z Michałem Garnysem. Może warto było iść po porady?
Nie konsultowałem się z Michałem ponieważ jechałem swoim starym, sprawdzonym sposobem i nic nie chciałem zmieniać. Byłem przekonany, że przygotuję się do walki tak samo jak do tej pory.

Pojedynek z Serbem oglądałeś na pewno nie raz i nie dwa. Który element walki z tego pojedynku musisz poprawić?
Głównym mankamentem był brak kondycji. Jak się nie ma kondycji to siada wszystko. Fizycznie padłem w połowie pierwszej rundy. Nie wiem co się stało? Do walki w Pradze trenowałem dwa tygodnie i wytrzymałem trzy rundy po pięć minut z lepszym rywalem. Teraz trenowałem dwa miesiące i co się stało, nie wiem.

Popodbijane oczy, szwy na policzku i nosie, twarz opuchnięta, a poza tym wszystko porządku? Żadnych wewnętrznych urazów lub złamań?
Wszystko jest dobrze. Mam założone parę szwach: na policzku dziewięć i pięć na nosie. To tylko szwy. Jedyne co mnie boli to duma.

Wiele osób uważa, że powinieneś zmienić kategorię wagową i pójść o jedną niżej. Wiem, że masz problemy z nerkami i może okazać się to problemem. Dlatego, co powiesz, żeby iść o jedną kategorię wyżej?
Niebawem mam operację na nerkę z której będzie wyciągany kamień, który blokuje odpływ moczu. Po zabiegu zrobię wszystkie badania, zmierzę poziom wydolności moich nerek, zobaczę jaki mam procent tkani tłuszczowej i wtedy się okaże, czy rzeczywiście warto zmieniać kategorię wagową.
Wiesz, ja na wadze ważę dziewięćdziesiąt jeden, góra dziewięćdziesiąt dwa kilogramy, a zawodnicy zrzucają do dziewięćdziesięciu trzech, by na walce ważyć dziewięćdziesiąt siedem

Wspominałeś, że naturalnie ważysz dziewięćdziesiąt jeden kilogramów. W KSW kategoria ciężka to -105kg. Czy przybranie na wadze czternastu kilogramów nie byłoby kłopotem?
Byłby to bardzo duży problem. Wiadomo, że najlepiej walczyć w swojej naturalnej wadze. Zastanowię się nad tym. Jak zrobię badania to po nich będę wiedział co dalej i wtedy ci powiem.

Kiedy możemy spodziewać się kolejnej twojej walki?
W tej chwili nic jeszcze nie wiem o swoim kolejnym pojedynku. Na pewno jak tylko dostanę jakąś propozycję to od razu powiem.

Antek dziękuję za rozmowę i korzystając z okazji życzę ci zdrowych i wesołych świąt.
Dziękuję. Tobie oraz wszystkim fanom MMA również życzę Wesołych Świąt!

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o