Jorge Santiago o Mamedzie i o przyszłej karierze – wywiad.

18 Maj 2010
Jorge Santiago o Mamedzie i o przyszłej karierze – wywiad.

Dobrze znany polskim kibicom Brazylijczyk Jorge Santiago, po sześciu zwycięstwach w Japonii marzy o powrocie na amerykańską ziemię. W wywiadzie opowiada o ostatniej (kontrowersyjnej) walce z Mamedem Khalidovem o tytuł mistrza wagi średniej Sengoku oraz o swojej przyszłości w kolejnych organizacjach MMA.

Po twojej ostatniej walce, jak wygląda twój rytm treningów?
Jest w porządku, już zdążyłem wrócić do treningów. W lutym odpoczywałem miesiąc w Brazylii ale zaraz po tym wróciłem do ćwiczeń. Było wielu znakomitych zawodników, którzy pomagali mi przygotować się do walki, więc nie miałem łatwo.

Co Myślisz o twoim rewanżu z Mamedem Khalidovem?
Było ciężko, on jest naprawdę twardy i tylko nieliczni znają jego technikę. Po tej walce wiedziałem już kim jest, samemu poszukiwałem informacji na jego temat. To bardzo znane nazwisko w Europie. Przegrałem nasz pierwszy pojedynek, więc w drugim miałem się już na baczności żeby nie popełnić żadnych błędów. Ciężko jest walczyć z kimś po kim nie wiesz czego się spodziewać. Kiedy ktoś jest znany, możesz zobaczyć jak walczy… więc jak mówiłem, ciężko było się przygotować na niego, ale ciążyła na mnie presja posiadania mistrzowskiego pasa który chciałem zatrzymać. Dlatego przyjąłem strategię ostrożnie aby jedynie zachować pas, to było najważniejsze.

Czy wg ciebie fakt, że nie znałeś Mameda za pierwszym razem a za drugim mogłeś już ustalić strategię, mógł być decydujący?
Tak, strategia była już znacznie lepsza w trakcie drugiego pojedynku. Oczywiście nie ryzykowałem za bardzo w drugiej walce, przyznaję się że obrałem za cel walczyć ostrożnie, ponieważ stawką był tytuł mistrza Sengoku. Jak już jesteś mistrzem, musisz zachować pas, niezależnie od tego jak przebiegnie walka… pretendent do pasa musi się naprawdę postarać żeby go odebrać.

Spodziewasz się czegoś konkretnego po twojej kolejnej walce?
Wspominali o tym ale nie padło żadne konkretne nazwisko. Kolejna edycja Sengoku już w lipcu jeżeli się nie mylę i spróbuję ponownie walczyć w USA. Dlatego szukam okazji, organizacji w Stanach Zjednoczonych, wpierw muszę się dowiedzieć czego oczekują.

Czy twój kontrakt zezwala ci walczyć w USA?
Tak, pozwala mi. Jedyny warunek jaki muszę spełniać to bronić tytułu Sengoku raz na pół roku. Poza tym, o ile nie jest to UFC bo oni wymagają wyłączności, mogę walczyć wszędzie, tj. Strikeforce i inne. To jest dokładnie to, co staram się obecnie zrobić. Chcę bronić tytułu co sześć miesięcy i w międzyczasie walczyć w Stanach.

Ile jeszcze walk masz zakontraktowanych?
Nie ma ustalonej konkretnej ilości walk. Jedynie to co wspomniałem wcześniej, czyli raz na 6 miesięcy bronić tytułu. Właśnie zbliżamy się do odświeżenia warunków kontraktu. Czekam jedynie aż odezwą się do mnie i w międzyczasie szukam możliwości tu w Stanach. Czekam na rozwój sytuacji i generalnie jestem gotowy. Możecie na mnie liczyć.